Rekordowa cena za tuńczyka. Choć wylicytowany za miliony, trafi na stoły w regularnej cenie
Popularna japońska sieć restauracji sushi zapłaciła rekordową kwotę za tuńczyka błękitnopłetwego podczas prestiżowej noworocznej aukcji, która odbyła się w poniedziałek 5 stycznia. Okaz ważący 243 kilogramy został sprzedany na targu rybnym Toyosu za 510 milionów jenów - to równowartość 11,7 mln zł, co daje nieco ponad 48 tys. zł za kilogram ryby. Wydanie ogromnej sumy podczas pierwszej aukcji w nowym roku kalendarzowym jest corocznym zwyczajem, który ma przynieść zwycięzcy rozgłos i pomyślność.
Najwyższa cena w historii za tuńczyka
- Pierwszy w tym roku tuńczyk przynosi szczęście - komentował zakup Kiyoshi Kimura, prezes Kiyomura Corp., tokijskiej firmy zarządzającej siecią restauracji Sushi Zanmai, która zapłaciła rekordową kwotę za okaz. - Mamy nadzieję, że jak najwięcej osób będzie mogło się nim delektować i poczuć przypływ energii - komentował po zakupie. Dodał, że ma również nadzieję, iż oferta "poprawi wszystkim humor".
Kimura, jak podają japońskie media, określany jest "Królem Tuńczyka". To nie pierwsza noworoczna aukcja, podczas której ustanowił rekord - najwyższe kwoty zaoferował już w 2012, 2013 i 2019 roku. - Myślałem, że uda nam się kupić trochę taniej, ale cena poszybowała w górę, zanim się zorientowaliśmy - komentował w rozmowie z dziennikarzami po dokonaniu porannej transakcji.
Ryba została złowiona u wybrzeży Oma w północno-wschodniej prefekturze Aomori. Choć firma zapłaciła za nią fortunę, prezes Kiyomura Corp. zapowiedział, że będzie ona sprzedawana klientom w regularnej cenie. Tuńczyk krótko po licytacji został pokrojony i, według zapowiedzi Kimury, trafi do restauracji tej sieci w całej Japonii.
Według informacji podanych przez władze metropolitalne Tokio tegoroczna zwycięska oferta była najwyższa od 1999 roku, czyli od czasu udostępnienia danych. Poprzedni rekord, sprzed sześciu lat, wyniósł 333,6 mln jenów za 278-kilogramowego tuńczyka błękitnopłetwego.
Autorka/Autor: zeb//am
Źródło: Reuters, BBC, The Japan Times, Kyodo News
Źródło zdjęcia głównego: FRANCK ROBICHON/EPA/PAP