W trakcie zabawy sylwestrowej w barze Le Constellation w kurorcie narciarskim Crans-Montana w południowo‑zachodniej Szwajcarii wybuchł pożar. Większość ofiar była w wieku nastoletnim.
Szwajcarskie władze wyjaśniają przyczyny tragedii. Ustalono, że między 2020 a 2025 rokiem nie przeprowadzono ani jednej kontroli przeciwpożarowej w lokalu.
- Jesteśmy głęboko zasmuceni. Nie mieliśmy żadnych informacji, że kontrole nie zostały przeprowadzone - powiedział w rozmowie z dziennikarzami burmistrz ośrodka narciarskiego Crans-Montany Nicolas Feraud.
Brak alarmu przeciwpożarowego
Ostatnia inspekcja w szwajcarskim barze miała miejsce w 2019 roku i dała wynik pozytywny. Kontrole powinny być przeprowadzane co roku - napisał Reuters.
Prokuratorzy szwajcarskiego kantonu Valais ustalili, że pożar został prawdopodobnie wywołany przez zimne ognie, które zapaliły sufit piwnicy baru pokryty materiałem piankowym do izolacji akustycznej. Jak skomentował Feraud, w 2019 roku uznano materiał za dopuszczalny i ze względu na wielkość lokalu nie wymagano instalacji alarmu przeciwpożarowego.
- Nigdy nie przeprowadzono kontroli izolacji akustycznej. Nasi inspektorzy nie uznali tego za konieczne - wyjaśnił burmistrz Crans-Montany.
Śledztwo przeciwko właścicielom
Zimne ognie są obecnie zakazane w barach i restauracjach w mieście, jak oświadczył.
Prokuratura wszczęła śledztwo przeciwko dwójce właścicieli Le Constellation. Zarzuca im m.in. nieumyślne spowodowanie śmierci i uszczerbek na zdrowiu wielu osób. 49-letni mężczyzna i 40-letnia kobieta odpowiedzą z wolnej stopy, ponieważ policja stwierdziła, że nie widzi ryzyka ich ucieczki.
Feraud przekazał, że władze zamknęły inny lokal prowadzony przez właścicieli baru Le Constellation.
Autorka/Autor: skib/kris
Źródło: Reuters
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA