Minister: chcemy, żeby ludzie dojechali na czas

Zablokowana trasa S7
Klimczak o wtorkowych powrotach do domów i o powodach sytuacji na S7 pod koniec grudnia w trakcie śnieżycy
Źródło: TVN24
Przygotowujemy się do tego, zarówno na drogach, na kolei, jak i na lotniskach, tak aby pasażerowie, którzy wybrali się w podróż, mogli punktualnie, bezpiecznie, na czas wrócić do swoich domów - powiedział w "Faktach po Faktach" minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Zapowiedział też, że od wtorku linia kolejowa Działdowo - Olsztyn będzie otwarta dla podróżnych. Gość TVN24 przeprosił także za utrudnienia na dworcu w Mławie.

- W przypadku naszego narodowego przewoźnika PKP Intercity mamy ponad sto zabezpieczonych wagonów, które uzupełnią te składy, w których - jak przypuszczamy - będzie najwyższa frekwencja - powiedział Klimczak.

- Chcemy, żeby ludzie nie tylko dojechali na czas, ale dojechali wygodnie. Żeby dla każdego starczyło biletów - dodał szef resortu infrastruktury.

Zaznaczył, że Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad również "jest przygotowana".

"My rozumiemy tę sytuację"

Zaledwie kilka dni temu na drodze szybkiego ruchu S7, na węźle Rychnowo w województwie warmińsko-mazurskim, z powodu obfitych opadów śniegu utknęło kilkaset samochodów.

- Jeżeli chodzi o S7, tam prowadziliśmy działania prewencyjne. Tam jeździły pługopiaskarki. One wywiązywały się ze swoich obowiązków. Natomiast liczba aut, która tam jechała i zdarzenia, które tam się wydarzyły - to znaczy kolizja samochodów, auta ciężarowe, które nie mogły podjechać pod wzniesienia - to wszystko spowodowało, że nie mogły tam dojechać pługi - powiedział szef resortu infrastruktury. Zaznaczył, że znaczenie miały oczywiście również bardzo obfite opady.

Jak dodał, nie chciałby, "żeby wszyscy skoncentrowali się na tym, że my widzimy winowajców w kierowcach ciężarówek". - To nie jest tak. Ja jestem rzecznikiem wszystkich form transportu w Polsce. I kierowcy zawodowi, kierowcy ciężarówek, tirów, to są najbardziej doświadczeni kierowcy. I wiem, że czasem, kiedy jadą na pusto, kiedy mają wzniesienie, kiedy mają tego typu śliską nawierzchnię, nie zawsze taki sam pojazd jest w stanie po prostu pojechać - powiedział gość "Faktów po Faktach".

- My rozumiemy tę sytuację, złożoność tej sytuacji na S7 i także wyciągamy z niej wnioski - zapewnił.

"Musimy mieć kilka stopni zabezpieczenia"

Klimczak odniósł się także do sytuacji na dworcu kolejowym Mława Miasto, gdzie perony i schody zniknęły pod grubą warstwą śniegu.

- Tam za odśnieżanie odpowiedzialny był podwykonawca - firma zewnętrzna, z którą współpracuje PKP PLK. Wiemy doskonale teraz, że musimy mieć kilka stopni tego typu zabezpieczenia. Na przykład poprzez swoje spółki zależne - powiedział minister infrastruktury. - Że jeżeli jeden z naszych podwykonawców się nie wywiązuje na czas ze swoich zadań, musimy mieć zabezpieczoną rezerwę.

Dopytywany, czy to PKP PLK odpowiada za to, że ten dworzec nie został odśnieżony na czas, odpowiedział, że "nie, no PKP PLK ma podpisaną umowę na oczyszczanie tego miejsca". Dodał, że "tej firmie nie starczyło czasu, aby w tym momencie newralgicznym został on odśnieżony".

- Ja chciałbym dzisiaj przeprosić wszystkich tych pasażerów, bo im się to należy. Nie ma żadnej wymówki. Do takich sytuacji nie powinno dochodzić w Polsce. W państwie, które wydaje ogromne pieniądze na swoją infrastrukturę, na jej utrzymanie - tłumaczył.

Klimczak zapowiedział, że od wtorku linia Działdowo - Olsztyn będzie otwarta dla podróżnych.

- Dzisiaj między 22 a 24 zostaną przeprowadzone ostatnie przejazdy techniczne, sprawdzenie tej linii (linii kolejowej 216 Działdowo - Olsztyn - red.) i od jutra ta linia będzie czynna. Gdybyśmy czekali z założonymi rękami, sytuacja przez wiele dni jeszcze mogłaby źle wyglądać, a tak (...) pasażerowie będą mogli tamtą linią przejeżdżać, jeżeli tak zdecydują oczywiście przewoźnicy - powiedział Klimczak na antenie TVN24.

Minister przypomniał, że linia 216 była zamknięta z powodu drzew, które spadły na sieć trakcyjną pod naporem śniegu. Wskazał, że drzewa, które spowodowały utrudnienia, są wycinane. Dodał, że na tej linii po raz pierwszy zastosowano policyjny śmigłowiec Black Hawk, którego podmuch strącał śnieg z drzew.

OGLĄDAJ: Cezary Tomczyk w "Rozmowie Piaseckiego"
konrad piasecki

Cezary Tomczyk w "Rozmowie Piaseckiego"

konrad piasecki
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Nowy podcast "Gotowe na biznes" już wystartował
Dowiedz się więcej:

Nowy podcast "Gotowe na biznes" już wystartował

Zobacz także: