Donbas uratuje Stocznię Gdańską

TVN24 Biznes

Aktualizacja:
TVN24W Stoczni Gdańskiej zapowiadają się poważne zmiany

Firma ISD Polska, której większościowym właścicielem jest ukraiński Donbas, złożyła wiążącą ofertę zakupu nowych akcji Stoczni Gdańsk na kwotę 400 mln zł. Co więcej, jeśli spółce uda się przejąć całą stocznię, nie ograniczy ona produkcji i zwróci publiczną pomoc.

ISD Polska, należąca do ukraińskiego koncernu hutniczego, ma już pięć proc. akcji stoczni wycenionej po ubiegłorocznej restrukturyzacji na 100 mln euro. 400 mln zł, które ISD zobowiązało się zapłacić za 75 proc. udziałów stoczni, to kwota wynikająca z decyzji Walnego Zgromadzenia o podwyższeniu kapitału zakładowego stoczni od 300 do 400 mln zł

Prezes stoczni Andrzej Jaworski powiedział tvn24.pl, że ISD Polska chce też kupić pozostałe akcje Stoczni Gdańsk, należące m.in. do Agencji Rozwoju Przemysłu, Stoczni Gdynia i Cenzinu. Gdyby ARP i firmy zgodziły się odsprzedać swoje udziały, Ukraińcy mogliby stać się 100-proc. właścicielem Stoczni Gdańsk. - ISD Polska chce zapłacić za akcje tych firm cenę większą niż nominalną, czyli ponad 115 mln zł - powiedział Andrzej Jaworski. Dodał, że jeszcze kilka tygodni temu nie zakładał aż tak optymistycznego scenariusza dla zakładu. - Dla nas najważniejsze jest, że decyzja Ukraińców jest wiążąca i zawiera bardzo korzystny pakiet socjalny dla załogi. Jeśli nikt nie przebije tej propozycji do 11 listopada, czyli ostatecznego terminu składania ofert, transakcja zostanie sfinalizowana - powiedział prezes.

A przebić będzie trudno, bowiem strona ukraińska zadeklarowała, że nie zamierza ograniczać mocy produkcyjnych zakładu, czego żąda Komisja Europejska. Jaworski zaznaczył, że ISD Polska nie godząc się na ustępstwa wobec KE, gotowa jest oddać pomoc publiczną. Według władz stoczni, wyniosła ona 36 mln zł. Komisja Europejska szacuje natomiast, że wsparcie to wyniosło ok. 190 mln zł.

Nieoficjalne informacje mówią też, że ukraiński inwestor, po ewentualnym przejęciu gdańskiego zakładu, zamierza zmienić profil produkcji i budować "pracochłonne i skomplikowane", a tym samym drogie, żaglowce.

Źródło: tvn24.pl, TVN24, PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24