Niemiecki koncern motoryzacyjny zlikwiduje 50 tysięcy miejsc pracy

Volkswagen, samochód, auto_shutterstock_2368705285
Szymon Kazimierczak: napompowany balon branży motoryzacyjnej musi się skurczyć
Źródło: TVN24
Volkswagen szykuje największą od lat redukcję etatów. Do 2030 roku z niemieckich zakładów koncernu zniknie około 50 tysięcy miejsc pracy - podaje portal france24.com. Powodem cięć są najniższe prawie od dekady wyniki finansowe koncernu.

Informacja pojawiła się w momencie, gdy grupa obejmująca 10 marek stara się przetrwać w obliczu ostrej konkurencji ze strony chińskich producentów, zwłaszcza w segmencie pojazdów elektrycznych, amerykańskich ceł oraz wysokich kosztów produkcji.

Chińska konkurencja dusi niemiecki koncern

"Łącznie do 2030 roku w ramach Grupy Volkswagen w Niemczech zredukowanych zostanie około 50 000 miejsc pracy" - napisał prezes zarządu Volkswagen Oliver Blume w liście do akcjonariuszy, dołączonym do raportu rocznego firmy.

Już pod koniec 2024 roku koncern zawarł porozumienie ze związkami zawodowymi dotyczące likwidacji 35 tysięcy miejsc pracy do 2030 roku w głównej marce Volkswagen. Redukcje te są częścią szerzej zakrojonego programu oszczędnościowego o wartości 15 miliardów euro rocznie.

Dodatkowe cięcia obejmą marki premium - Audi i Porsche - a także spółkę zajmującą się oprogramowaniem, Cariad.

Potrójny cios dla niemieckiego giganta

Jeszcze zanim prezydent USA Donald Trump nałożył cła na producentów spoza Ameryki, Volkswagen mierzył się z potrójnym problemem: stagnacją popytu w Europie, kosztami inwestycji w pojazdy elektryczne przy ograniczonym zainteresowaniu nimi oraz załamaniem sprzedaży w Chinach.

Na największym rynku motoryzacyjnym świata, gdzie Volkswagen przez lata był liderem, sprzedaż spadła poniżej poziomu chińskich rywali - BYD i Geely.

Podczas konferencji prasowej Blume przyznał, że chińscy producenci samochodów, planujący eksport do Europy, aby uciec przed wojną cenową na rodzimym rynku, zwiększą presję konkurencyjną na Volkswagena.

- Musimy przygotować się na to, że znajdziemy się pod presją cenową. To silna motywacja, by intensywnie pracować nad stroną kosztową - powiedział.

Czytaj też: Niemiecki koncern motoryzacyjny planuje mocne cięcia kosztów

"Musimy walczyć"

Zysk netto Volkswagena spadł w ubiegłym roku o około 44 procent. Na wyniki negatywnie wpłynęły amerykańskie cła, konkurencja z Chin oraz kosztowna restrukturyzacja marki Porsche.

Zysk w wysokości 6,9 miliarda euro (8 miliardów dolarów) był najniższy od 2016 roku - czasu, gdy firma ponosiła ogromne straty po aferze dieselgate.

Blume ostrzegł, że konieczne są pilne działania, by przywrócić grupę na właściwy tor. Jak podkreślił, niemiecki przemysł motoryzacyjny przechodzi obecnie zasadniczy przełom, a nie tylko chwilowe trudności.

- Model biznesowy, który utrzymywał nas przy życiu przez dziesięciolecia w Grupie Volkswagen i dotyczy to również całego niemieckiego przemysłu motoryzacyjnego, a nawet Niemiec jako miejsca prowadzenia działalności nie działa już w obecnej formie - stwierdził.

- Musimy po prostu porównać się z konkurencją, która w Europie w coraz większym stopniu będzie pochodzić z Chin. Musimy walczyć - dodał.

Prognozy i ryzyka dla Volkswagena

Na 2026 rok Volkswagen prognozuje marżę zysku operacyjnego na poziomie 4-5,5 procent, czyli potencjalnie niższą niż 4,6 procent uzyskane w tym roku po uwzględnieniu kosztów restrukturyzacji i wydatków związanych z powrotem Porsche do produkcji aut spalinowych.

Grupa ostrzegła też o jednorazowym obciążeniu w wysokości 5,1 miliarda euro po tym, jak Porsche obniżyło swój średnioterminowy cel zysku i zapowiedziało dłuższą sprzedaż samochodów benzynowych z powodu słabego popytu na elektryki.

Tradycyjni producenci samochodów wciąż mają problem z rentownością pojazdów elektrycznych, gdyż każdy sprzedany egzemplarz przynosi mniejszy zysk niż auto z silnikiem spalinowym.

Mimo to surowe przepisy środowiskowe Unii Europejskiej zmuszają marki, w tym Porsche, do rozszerzania oferty elektrycznej. - Gdyby firma tego nie zrobiła, nie byłaby już w stanie funkcjonować z powodu regulacji dotyczących emisji CO2. Podjęte decyzje były słuszne - zaznaczył

Zapytany o możliwy wpływ wojny na Bliskim Wschodzie, Blume ocenił, że będzie on ograniczony, ponieważ "niski jednocyfrowy procent" samochodów grupy trafia na tamte rynki.

Dodał jednak, że Volkswagen odnotował ostatnio spadki sprzedaży na Ukrainie, w Rosji, Stanach Zjednoczonych i Chinach. - To kolejna rzecz, o której trzeba myśleć - podsumował.

OGLĄDAJ: Tusk: liczę na szybki podpis prezydenta
10 1600 tusk-0010

Tusk: liczę na szybki podpis prezydenta

10 1600 tusk-0010
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracował Bartłomiej Ciepielewski/ams

Zobacz także: