Wspiął na piąte piętro i okradł mieszkanie

rusztowanie shutterstock_1831064536
Tuchom. Włamał się do domu. Nie ukradł biżuterii i pieniędzy, tylko ubranka dla lalek
Źródło wideo: Pomorska Policja 
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Wspiął się po rusztowaniu na balkon mieszkania na piątym piętrze w Białymstoku, wybił szybę i wszedł do środka. Ukradł biżuterię oraz gotówkę, a później groził właścicielce pozbawieniem życia.

Do zdarzenia doszło na jednym z osiedli w Białymstoku.

Gdy kobieta wróciła do mieszkania zobaczyła, że ma wybitą szybę w drzwiach balkonowych. Wezwała policjantów. "Powiedziała, że podejrzewa o to swojego byłego partnera, z którym się rozstała. Gdy policjanci rozmawiali z pokrzywdzoną zadzwonił do niej były partner i groził, że ją zabije" - przekazała białostocka policja.

Funkcjonariusze ustalili miejsce jego przebywania. Jeszcze tego samego dnia 30-latek został zatrzymany przez kryminalnych z białostockiej "czwórki". Jak ustalili policjanci, mężczyzna dopuścił się tych czynów, ponieważ nie mógł pogodzić się z rozstaniem.

Usłyszał zarzuty kradzieży z włamaniem, uszkodzenia mienia oraz kierowania gróźb karalnych. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące. Za popełnione przestępstwa grozi mu do 10 lat więzienia.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: