Przypadek Joke, której były partner Hans wytatuował niemal wszystkie miejsca na ciele, łącznie z twarzą i powiekami, został nagłośniony za sprawą holenderskiej organizacji Spijt van tattoo z Rotterdamu, która oferuje kobietom z trudną przeszłością i niskimi dochodami darmowe usuwanie takich "zapisów" na skórze.
"Wylądowałam w rękach psychopatycznego narcyza. Najpierw zupełnie odciął mnie od moich dzieci i mojej rodziny. Wydawał wszystkie moje pieniądze. Zamykał mnie w samochodach albo szopach. I tatuował całe moje ciało" - opowiadała Joke w rozmowie z BBC. Oprawca kobiety utrwalił na jej skórze swoje imię ponad 250 razy i pisał, że Joke jest jego własnością.
Dziś 53-letnia Holenderka ma za sobą 12 sesji laserowego usuwania tatuaży z twarzy, dzięki czemu stały się one na tyle słabo widoczne, że udaje się przykryć ich pozostałości makijażem. Choć Joke przyznaje, że te zabiegi są bolesne, cieszy się z nich, odzyskuje pewność siebie i przestaje się wstydzić, gdy wychodzi z domu.
Oczywiście powody usuwania tatuaży nie zawsze wynikają z tak dramatycznych przeżyć. Choć decyzje o pozbyciu się rysunku na skórze bywają podyktowane emocjami, równie często stoją za nimi względy estetyczne lub zdrowotne. Czy każdy tatuaż można usunąć? Jak się to robi? Na te i inne pytania odpowiada w rozmowie z TVN24+ dr hab. n. med. Bartłomiej Kwiek, specjalista dermatologii i wenerologii, wykładowca akademicki, na co dzień usuwający tatuaże w Klinice Ambroziak.