Zmiany dotyczą ambulatoryjnej opieki specjalistycznej (AOS), czyli głównie wizyt u lekarzy specjalistów. Jest jednak siedem wyjątków. To świadczenia udzielane dzieciom, diagnostyka onkologiczna i pierwszorazowe wizyty u specjalistów. W katalogu wyłączeń znalazło się także pobieranie materiału do cytologii i testu HPV HR oraz położnictwo i ginekologia. Nadwykonania tych świadczeń w dalszym ciągu będą rozliczane kwartalnie.
NFZ chce przesunąć płatności za nadwykonania
Przypomnijmy, na początku lipca NFZ przekazał do konsultacji projekt zarządzenia dotyczącego zmian w terminach rozliczania nadwykonań w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej. Dotychczas wizyty zrealizowane po wypełnieniu przez placówkę medyczną kontraktu były rozliczane w pełnej wysokości co kwartał. Teraz ma to być nadal pełna stawka, ale wypłacana dopiero po zamknięciu całego roku. Jak tę propozycję tłumaczył NFZ?
- Jeśli wiemy, że mamy co najmniej 16 miliardów złotych deficytu [obecnie, po przesunięciu do NFZ dodatkowych 2 mld zł jest to 14 mld - red.], to bez działania nie rozwiążemy tego problemu. Albo trzeba zwiększyć przychody Funduszu - i tu nie ma na stole rozwiązań, które by to umożliwiły w krótkim czasie - albo należy wprowadzać takie rozwiązania, które pozwolą budżet NFZ zbilansować - tłumaczył 1 lipca w rozmowie z tvn24.pl Jakub Gołąb, rzecznik prasowy instytucji.
"Projektowana zmiana stanowi element działań mających na celu zapewnienie długotrwałej stabilności finansowej systemu ochrony zdrowia oraz zwiększenie efektywności wykorzystania środków publicznych przeznaczonych na finansowanie świadczeń opieki zdrowotnej" - napisano w uzasadnieniu zarządzenia.
Efektem ma być złapanie finansowego oddechu przez NFZ, czyli odroczenie płatności za nadwykonania o kilka miesięcy - aż do następnego roku.
"Może się to odbić na płynności finansowej szpitali"
Dyrektorzy szpitali i przedstawiciele samorządu lekarskiego już na etapie projektu zarządzenia mówili jednak w rozmowie z nami, że skutkiem ubocznym może być ograniczenie dostępności świadczeń, czyli po prostu wydłużenie kolejek do specjalistów.
- Ten pomysł oznacza tak naprawdę kredytowanie usług poprzez wykonanie świadczenia, poniesienie jego kosztów i potem przez rok oczekiwanie na zwrot pieniędzy. Myślę, że bardzo poważnie może się to odbić na płynności finansowej szpitali - oceniał Klaudiusz Komor, wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej, specjalista kardiolog.
- To kredytowanie już trwa, a idą kolejne zmiany powodujące przesunięcia płatności. Ciężko będzie wytłumaczyć kadrze medycznej, że środki za wykonaną dziś pracę otrzyma za rok - mówił na początku lipca w tvn24.pl Paweł Pikul, członek zarządu Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych.
Od kiedy obowiązują nowe zasady?
Tymczasem, jak podaje Monitor Finansowania Ochrony Zdrowia, zobowiązania wymagalne Samodzielnych Publicznych Zakładów Opieki Zdrowotnej (SPZOZ) osiągnęły w trzecim kwartale 2025 roku poziom 4,2 mld zł. W ciągu pięciu kwartałów wzrosły o 74 procent. Całkowite zadłużenie SPZOZ sięgnęło 27,7 mld zł.
Paweł Pikul mówił na początku lipca, że wiele szpitali czeka jeszcze na rozliczenie przez NFZ nadwykonań z pierwszego kwartału tego roku. O to, jaki jest stan rozliczeń w tej chwili, zapytaliśmy w biurze prasowym NFZ. Czekamy na odpowiedź.
Zarządzenie wchodzi w życie dzisiaj. Zasady finasowania opisane w regulacji będą miały zastosowanie do rozliczania świadczeń od 1 lipca 2026 roku.