Oferowali w sieci ataki hakerskie. Mają od 12 do 16 lat

Funkcjonariusze CBZC zabezpieczyli m.in. 13 komputerów, 9 telefonów komórkowych i nośniki danych
Ujawnili dane tysięcy pacjentów. Hakerzy grożą kolejnym wyciekiem, jeśli nie otrzymają okupu
Źródło wideo: Marzanna Zielińska/Fakty TVN
Źródło zdj. gł.: Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości
Funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości namierzyli grupę dziewięciu nastolatków, którzy oferowali w sieci przeprowadzenie ataków hakerskich. Mają od 12 do 16 lat. Zajmie się nimi sąd rodzinny.

Śledczy ustalili, że nieletni oferowali w internecie odpłatne usługi umożliwiające przeprowadzenie masowych ataków typu Distributed Denial of Service (DDoS), w wyniku których dochodziło do "zalewania" systemów informatycznych nadmierną ilością sztucznie wygenerowanego ruchu (zapytań), co skutkowało brakiem dostępności usługi oraz uniemożliwieniem prawidłowego przetwarzania i przekazywania danych informatycznych.

"Osoby zaangażowane w proceder mają od 12 do 16 lat. Promowali w internecie, w tym na portalach społecznościowych, usługi i narzędzia umożliwiające przeprowadzanie ataków DDoS" - wyjaśniła rzeczniczka Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości starszy aspirant Monika Przestrzelska.

Funkcjonariusze CBZC zabezpieczyli m.in. 13 komputerów, 9 telefonów komórkowych i nośniki danych
Funkcjonariusze CBZC zabezpieczyli m.in. 13 komputerów, 9 telefonów komórkowych i nośniki danych
Źródło zdjęcia: Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości

Zabezpieczony sprzęt zostanie podany analizie

Funkcjonariusze CBZC zabezpieczyli m.in. 13 komputerów, dziewięć telefonów komórkowych i nośniki danych, które zostaną poddane szczegółowiej analizie.

"Po dokładnej analizie zabezpieczonego sprzętu nastolatkowie staną przed sądem rodzinnym" - przekazała Przestrzelska.

Na czym polegają ataki DDoS?

Ataki DDoS polegają na celowym przeciążeniu serwera, usługi lub strony internetowej nadmierną liczbą żądań połączenia, co może prowadzić do spowolnienia działania systemu lub jego czasowej niedostępności. Usługi tego typu określane, m.in. jako "streser", bywają oferowane w sieci, jako gotowe rozwiązania umożliwiające przeprowadzenie cyberataku na wskazany cel. Skutki takich działań mogą dotyczyć zarówno podmiotów gospodarczych, jak i użytkowników indywidualnych.

Źródło: PAP
Czytaj także: