Na pierwsze śniadanie orzechowa owsianka z jogurtem, na drugie razowe tosty z serem halloumi i szpinakiem. Na obiad faszerowana cukinia z fetą.
- Jak to tak bez zupy? - pytasz.
Spokojnie, to jeszcze nie koniec jedzenia. Na kolację dostaniesz sałatkę z soczewicą i jajkiem.
Dziś akurat nie będzie deseru, ale jego nieobecność nie jest przesądzona.
- Brakuje ci mięsa?
No tak. W naszej diecie będziemy je ograniczać.
Powyższe dania to nie moja kulinarna fantazja, a przykładowy jadłospis, który można znaleźć w sieci pod hasłem "dieta planetarna".
Pierwsze słyszysz? Posłuchaj więc uważnie, bo to do niej będzie cię coraz częściej zachęcał rząd. A na pewno spróbuje namówić na nią twoje dziecko.
Po co ta dieta?
Pozostało 92% artykułu