Relacja z debaty TVN24 przed wyborami prezydenckimi w Krakowie

Kraków
Debata kandydatów na prezydenta Krakowa. Daria Gosek-Popiołek mówi o bezpieczeństwie
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Dużo rozmów o bezpieczeństwie, zgoda co do opłaty turystycznej i regulacji najmu krótkoterminowego oraz kłótnie i złośliwości, także między dawnymi politycznymi sojusznikami. Katarzyna Kolenda-Zaleska z "Faktów TVN" poprowadziła w Teatrze im. Juliusza Słowackiego debatę kandydatów na prezydenta Krakowa.

Debata została podzielona na cztery części. Trzy pierwsze z nich to: polityka bezpieczeństwa, polityka społeczna, standardy polityki. Ostatnia to pytania uczestników.

OGLĄDAJ DEBATĘ W TVN24+ >>>

Deklaracje kandydatów w sprawie bezpieczeństwa Krakowa

W części poświęconej polityce bezpieczeństwa kandydaci odpowiadali na pytanie, jak zamierzają zapewnić mieszkańcom poczucie bezpieczeństwa, a także sprawić, by Kraków był atrakcyjnym miejscem do życia.

Michał Klimek stwierdził, że "dzięki bezpieczeństwu przyjeżdżają do nas miliony turystów", dlatego należy o nie dbać. - Jako prezydent miasta Krakowa będę dbał o bezpieczeństwo i nie pozwolę zrobić z Krakowa społeczeństwa "multikulti". Nie pozwolę, żebyśmy stracili to poczucie bezpieczeństwa, żeby zagrożenie krakowskich kobiet było codziennością [...]. Pamiętając o tym, nie ściągajmy na siłę imigrantów. Stop, zero socjalu dla imigrantów - powiedział kandydat Konfederacji Korony Polskiej.

Przedstawiciel PiS Michał Drewnicki zwrócił uwagę, że bezpieczeństwo dotyczy także tego, czy gdzieś brakuje chodnika, czy seniorzy czują się zaopiekowani i czy mieszkańcy czują się bezpiecznie na własnych osiedlach. - Natomiast drugi poziom bezpieczeństwa, to jest bezpieczeństwo w odpowiedzi na kryzysy. Miasto musi być przygotowane na różnego rodzaju kryzysy w tych bardzo niepewnych czasach. Jednoznacznie deklaruję przegląd i tworzenie nowych schronów, po drugie stworzenie 18 dzielnicowych centrów bezpieczeństwa, by każdy w każdej dzielnicy wiedział, gdzie się udać po pomoc. I trzecia rzecz, powołanie krakowskiej rezerwy bezpieczeństwa, by były osoby, które zadbają o nas w razie kryzysu - powiedział Drewnicki.

Michał Drewnicki i Monika Piątkowska na debacie TVN24 i TVN24+
Michał Drewnicki i Monika Piątkowska na debacie TVN24 i TVN24+
Źródło zdjęcia: PAP/Łukasz Gągulski

Monika Piątkowska zwróciła uwagę na "bardzo ścisłą współpracę z rządem i z wojewodą". - 1100 miejsc schronienia, około 500 schronów, które trzeba przystosować w naszym mieście do tego, aby mogły w razie zagrożenia przyjąć i zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom naszego miasta. Informacja i edukacja obywateli, żeby wiedzieli, jak się zachować, żeby rozeznawali syreny alarmowe, mieli pełną wiedzę - powiedziała kandydatka KO i PSL. Stwierdziła, że w Krakowie trzeba stworzyć jeszcze co najmniej 90 syren alarmowych.

Radna Krakowa z partii Razem Aleksandra Owca odniosła się do wypowiedzi Michała Klimka. Stwierdziła, że przedstawiciel Konfederacji Korony Polskiej zaprezentował "chore obsesje prawicy, dzielenie ludzi na gorszych i lepszych". - Kraków będzie bezpieczny, będzie odporny, jeżeli będzie zjednoczony, jeżeli my będziemy w nim zjednoczeni, a nie damy się dzielić kremlowskiej propagandzie - powiedziała. Owca zgodziła się z przedmówcami co do potrzeby inwentaryzacji schronów i edukacji społeczeństwa.

Aleksandra Owca na debacie TVN24 i TVN24+
Aleksandra Owca na debacie TVN24 i TVN24+
Źródło zdjęcia: PAP/Łukasz Gągulski

Do wypowiedzi Klimka odniosła się także Daria Gosek-Popiołek. Posłanka Lewicy powiedziała, że "kiedy myślimy o bezpieczeństwie, to musimy myśleć o pewnej spójności społecznej, o tym że tworzymy jedno społeczeństwo". Jak stwierdziła, o bezpieczeństwie należy myśleć w perspektywie krótko- i długoterminowej. - W tej dłuższej perspektywie musimy korzystać efektywnie ze środków rządowych i we współpracy z wojewodą [...]. W tej perspektywie krótkoterminowej musimy postawić na audyt miejsc schronienia, zapewnić, by wszyscy mieszkańcy, ale również instytucje miejskie, szkoły, wiedziały, jak postąpić w razie zagrożenia - zaznaczyła kandydatka.

Sławomir Pietrzyk ocenił, że ważnym zadaniem miasta jest stworzenie centrum monitoringu. - Jest to bardzo dobra metoda, która odstrasza przestępców - powiedział kandydat Socjaldemokracji Polskiej. I zwrócił uwagę na potrzebę budowy schronów przy okazji nowych inwestycji.

Łukasz Gibała podzielił kwestię bezpieczeństwa na trzy części: schrony, szkolenia i cyberbezpieczeństwo. Ocenił, że potrzebna jest inwentaryzacja schronów, "bo ta, która została zrobiona przez obecne władze, to jest jedna wielka ściema". - Trzeba też budować nowe schrony i na to są pieniądze w ramach Funduszu Obronności i Bezpieczeństwa - podkreślił. Łukasz Gibała stwierdził, że potrzebna jest współpraca z organizacjami pozarządowymi w kwestii organizacji szkoleń. W kwestii cyberbezpieczeństwa podkreślił, że "w dobie sztucznej inteligencji" będziemy "pewnie nieustannie atakowani". - Jako prezydent zrobię przegląd wszystkich systemów teleinformatycznych w urzędzie i w spółkach miejskich - zapowiedział.

Kandydaci na prezydenta Krakowa podczas debaty w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie
Kandydaci na prezydenta Krakowa podczas debaty w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie
Źródło zdjęcia: Łukasz Gągulski/PAP

Część druga: opłata turystyczna i najem krótkoterminowy

W drugiej części debaty poświęconej polityce społecznej kandydaci odpowiadali na pytanie, jaka powinna być opłata turystyczna za przyjazd do Krakowa i czy powinny powstawać strefy wolne od najmu krótkoterminowego.

Łukasz Gibała (Kraków dla Mieszkańców) stwierdził, że jest zwolennikiem opłaty turystycznej w wysokości 20 zł za noc. – Moim zdaniem pięć złotych (kwota proponowana obecnie przez rząd – red.) to jest śmiesznie mało. Uważam, że powinniśmy się jako Polacy i Krakowianie cenić. Uważam też, że rząd powinien dać większą władzę miastom, jaka opłata ma być i czy w ogóle chcą ją pobierać. Nie rozumiem, czemu politycy w Warszawie chcą tak bardzo w to ingerować – zauważył Gibała.

Odnosząc się do najmu krótkoterminowego powiedział, że generuje on ogromne koszty. – Często jest tak, że ludzie mieszkają w kamienicy i całą noc są hałasy, o piątej rano słyszą stukot walizek, słyszą imprezy, mijają obce osoby. Najem krótkoterminowy należy uregulować – podsumował radny, dodając, że najlepiej, by robiły to wspólnoty.

Debata TVN24 i TVN24+ kandydatów na prezydenta Krakowa
Debata TVN24 i TVN24+ kandydatów na prezydenta Krakowa
Źródło zdjęcia: PAP/Łukasz Gągulski

"Turyści powinni partycypować w kosztach"

Jako drugi odpowiadał Sławomir Pietrzyk. – Oczywiście turystów w Krakowie przybywa i cieszymy się z tego, bo miasto ma z tego dochód, ale ci turyści korzystają z wielu dobrodziejstw miasta i infrastruktury i powinni partycypować w kosztach. Pięć złotych to bardzo mało, toaleta tyle kosztuje w Krakowie. To powinno być trzy, cztery euro, a nawet w granicach 20 złotych. Sprawa najmu krótkoterminowego jest bardzo ważną kwestią. Nie jestem zwolennikiem tworzenia stref, uważam, że tu powinni decydować mieszkańcy – ocenił kandydat Socjaldemokracji Polskiej.

- W zeszłym roku Kraków odwiedziło prawie 17 milionów turystów, z czego siedem milionów spędzało tu więcej niż jedną noc. Koszty tej masowej turystyki ponoszą mieszkańcy w podatkach. To oczywiste, że opłata powinna być adekwatna, powinna wyznaczać ją rada miasta. Jestem zwolenniczką powiązania jej z wynagrodzeniem za godzinę pracy - stwierdziła Daria Gosek-Popiołek z Lewicy. I dodała: - Ważne jest to, żebyśmy wreszcie zaczęli regulować ruch turystyczny. Dlatego potrzebujemy ustawy o najmie krótkoterminowym, by wyznaczać te strefy.

Daria Gosek-Popiołek i Sławomir Pietrzyk
Daria Gosek-Popiołek i Sławomir Pietrzyk
Źródło zdjęcia: Łukasz Gągulski/PAP

Aleksandra Owca (Razem) stwierdziła, że "w sumie zgadza się ze wszystkimi przedmówcami". – Fantastycznie, że możemy się w końcu zgodzić. Myślę, że to bardzo ważne, by sobie w końcu powiedzieć, o czym tak naprawdę mówimy. To brzmi może trochę strasznie, że wprowadzamy opłaty i strefy, a to jest kwestia życia ludzi, którzy z dnia na dzień mają za ścianą otwierany hotel, którzy nie mogą spać w nocy. Tak jak uregulowaliśmy branżę hotelarską, tak przyszedł najwyższy czas uregulować najem krótkoterminowy. To dość nowa branża, która powstała bez żadnych regulacji. Nie jest to już dorabianie sobie, to potężny biznes, który żeruje na normalnym życiu miasta.

Piątkowska: ministerstwo mnie przekonało

- Turystyka jest bardzo ważną gałęzią gospodarki w Krakowie, cieszę się z niej i zapraszamy turystów do naszego miasta, ale rzeczywiście musimy tą turystyką zarządzać, bo Kraków jest przede wszystkim dla jego mieszkańców – powiedziała popierana przez KO i PSL Monika Piątkowska. Podziękowała ministrowi Domańskiemu "za ostatnie tygodnie ciężkiej pracy". - Dostosowaliśmy już istniejące narzędzie, opłatę miejscową, by Kraków mógł z tego narzędzia skorzystać. To opłata fakultatywna, gmina będzie decydowała, czy taką opłatę nałożyć, czy nie, na poziomie pięciu złotych. Ja wnioskowałam o 10 złotych, ale ministerstwo mnie przekonało, że pięć złotych wystarczy. Około 80 procent turystów to Polacy, dla polskich rodzin z dziećmi wyższa opłata mogłaby być problemem - dodała.

Piątkowska uznała na koniec, że jest "za ograniczeniem najmu krótkoterminowego".

Jako przedostatni odpowiadał Michał Drewnicki (PiS), który stwierdził, że "my w Krakowie jesteśmy bardzo dumni z turystów". – Turyści przyjeżdżają, zostawiają tu pieniądze, poznają naszą piękną historię. To też się wiąże z różnymi obciążeniami, z hałasem w nocy. Ja jako radny wielokrotnie interweniowałem właśnie w takich sprawach. Dlatego dzisiejszy projekt opłaty turystycznej jest śmiesznie niski, dlatego apelowaliśmy do rządu, by wynosiła więcej, natomiast uczciwie byłoby, gdyby była ona uzależniona od tego, kto ile płaci za dobę hotelową.

Ostatniej odpowiedzi udzielił Michał Klimek (Konfederacja Korony Polskiej), opowiadając się za opłata turystyczną, ale tylko od obcokrajowców. – A jeśli chodzi o mir domowy i zakłócanie ciszy nocnej przy krótkoterminowym najmie, to od tego są służby, natomiast mamy dużo poważniejsze problemy społeczne. Większym problemem jest obecność imigrantów w Krakowie, którzy wyciągają z naszego socjalnego systemu pieniądze. Emeryci ukraińscy pobierają emerytury z naszego ZUS-u. To całkowite bezprawie i obciążanie naszego budżetu – ogłosił Klimek.

Kandydaci o "epidemii kolesiostwa" i o lekarstwie na partyjniactwo

W trzeciej części poświęconej standardom polityki kandydaci i kandydatki odpowiadali na pytanie o to, jak planują odpartyjnić urząd i miejskie spółki.

Michał Klimek ocenił, że Kraków "od 30 lat jest niszczony przez partyjniackie układy". Jego zdaniem należy oprzeć działanie urzędu miasta o merytokrację, "czyli zaprosić do współpracy ekspertów, fachowców spośród mieszkańców Krakowa, by Urząd Miasta Krakowa mógł wesprzeć się w sposób darmowy, bezpłatny, na tym najlepszym, co mają mieszkańcy, czyli informacji, wiedzy. Kandydat Konfederacji Korony Polskiej dodał, że rady dzielnic powinny mieć więcej kompetencji, "żeby decyzja należała do mieszkańców".

Michał Drewnicki stwierdził, że władze Krakowa powinny skupić się na kompetencjach. - Nie będę nikogo pytał, kto na kogo głosuje. Jeśli ktoś chce dobrze pracować dla miasta, jeśli ktoś dzisiaj dobrze pracuje dla miasta i został zatrudniony w uczciwym konkursie, ma kompetencje, to taka osoba będzie pracowała. Może być z Lewicy, może być nawet z Koalicji Obywatelskiej, może być z Prawa i Sprawiedliwości - powiedział. Jego zdaniem wiele osób zatrudnianych przez Aleksandra Miszalskiego mogło nie mieć kompetencji. - Mogę zagwarantować jako przyszły prezydent Krakowa, że te standardy, które będę chciał wprowadzić, będą dotyczyły także ludzi z mojego środowiska - powiedział kandydat PiS.

Odpowiedzią Moniki Piątkowskiej na tę kwestię jest z kolei "karta uczciwego miasta", w której mają znaleźć się "jasne reguły i zasady, w jaki sposób powinno zatrudniać pracowników". Jej zdaniem powinno się to odbywać w otwartych, jawnych konkursach. Jawne powinno być także CV, a kandydaci na stanowiska w urzędzie i spółkach powinni składać oświadczenia braku konfliktu interesów. - Natomiast na pewno nie idę do krakowskiego magistratu z pomysłem redukcji zatrudnienia 20, 30, 15 procent, jak artykułują to niektórzy kontrkandydaci [...].. To są zwolnienia grupowe. Trzeba uważnie znać prawo i uważnie artykułować, co się mówi - podkreśliła kandydatka KO i PSL.

Monika Piątkowska na debacie w Krakowie
Monika Piątkowska na debacie w Krakowie
Źródło zdjęcia: TVN24

Aleksandra Owca podkreśliła, że w procesie rekrutacji poglądy polityczne nie powinny grać roli, a jedynie kompetencje i doświadczenie. - To będzie decydujące, jeśli ja zostanę prezydentką. Muszę powiedzieć, że teraz tego nie było. Na kontrolach radnej, które przeprowadziłam [...], widziałam straszliwe rzeczy - powiedziała kandydatka Razem. Jako przykład podała "formularze rekrutacyjne szefa małopolskiej Koalicji Obywatelskiej, na których nie było nic oprócz imienia, nazwiska i jego podpisu, bez wykształcenia, puste rubryczki przy doświadczeniu".

Kandydatka Lewicy Daria Gosek-Popiołek stwierdziła, że była "na bardzo wielu wojnach, które toczyli mieszkańcy z urzędem miasta, dlatego, że ktoś ich nie posłuchał". - Obok transparentnych, otwartych konkursów na stanowiska urzędnicze obok awansów wewnętrznych, które powinny być podstawą, bardzo mocno będę stawiała na to, żeby mieszkańcy mieli zaufanie w cały proces. Żeby wiedzieli kto złożył uwagi do miejscowego planu, żeby wiedzieli, kto wydał decyzję, żeby mogli ją poznać i zrozumieć powody. Urząd to nie jest machina, która działa sama dla siebie po to, żeby zatrudnić urzędników. To jest struktura, która działa po to, żeby mieszkańcom w mieście żyło się lepiej - powiedziała Gosek-Popiołek.

Daria Gosek-Popiołek
Daria Gosek-Popiołek
Źródło zdjęcia: PAP/Łukasz Gągulski

Sławomir Pietrzyk podkreślił, że jest zwolennikiem bezpartyjności w pracy na publicznych stanowiskach. - To powinni być fachowcy - powiedział. Przypomniał, że jako radny miasta złożył legitymację partyjną. - Jestem żywym przykładem i proszę bardzo, mogę taką zasadę wprowadzić albo przynajmniej prosić, żeby ona była realizowana. Natomiast oczywiście konkursy, fachowość, to jest podstawa. Przygotowanie, wykształcenie, wszystko powinno być przejrzyste - powiedział kandydat Socjaldemokracji Polskiej.

Łukasz Gibała przypomniał, że "tak zwana epidemia kolesiostwa była jednym z powodów, dla których został odwołany poprzedni prezydent, pan [Aleksander - red.] Miszalski". Podał przykłady: "zatrudnienie szefa struktur Platformy Obywatelskiej, mimo że nie miał matury na stanowisku doradcy w miejskiej spółce za kilkanaście tysięcy złotych, czy jak taka sytuacja, gdy osoba, która napisała test najgorzej ze wszystkich kandydatów, dostała stanowisko, a wcześniej była asystentką jeszcze wtedy posła Miszalskiego". - Wydaje mi się, że jestem wyjątkowo wiarygodny w tych deklaracjach, bo chyba jako jedyny z obecnych tu kandydatów jestem bezpartyjny - podkreślił Gibała.

Władysław Kosiniak-Kamysz, Monika Piątkowska i Donald Tusk
Władysław Kosiniak-Kamysz, Monika Piątkowska i Donald Tusk
Źródło zdjęcia: Paweł Supernak/PAP/EPA

Ostatnia część: pytania wzajemne kandydatów

W ostatniej części debaty każdy z uczestników mógł zadać jedno pytanie dowolnie wybranemu oponentowi.

Gibała zapytał Darię Gosek-Popiołek, w czym jest lepsza od Moniki Piątkowskiej, skoro obie reprezentują koalicję rządzącą. W odpowiedzi Gosek przypomniała, że z mieszkańcami Krakowa jest od wielu lat i walczyła m.in. o Zakrzówek.

- Byłam w Krakowie przez ostatnich kilkanaście lat i zmieniłam go razem z państwem – stwierdziła.

Pytanie Stanisława Pietrzyka było skierowane do Darii Gosek-Popiołek i dotyczyło jej stosunku do darmowej komunikacji dla osób płacących podatki w Krakowie.

- Jestem za radykalnym wzmocnieniem komunikacji publicznej w Krakowie. Powinniśmy przywrócić bilety 20-minutowy i inwestować w nowe połączenia, budować nowe linie tramwajowe. Jeśli chodzi o bezpłatną komunikację miejską uważam, że w tak dużym mieście jak Kraków po prostu to się nie uda – oceniła posłanka.

Co z Barbarą Nowak?

Daria Gosek-Popiołek zapytała Michała Drewnickiego, czy jeśli zostanie prezydentem to zagwarantuje, że była kurator oświaty Barbara Nowak nie będzie miała żadnego wpływu na to, jak funkcjonują krakowskie szkoły i będzie trzymać się z dala od Wydziału Edukacji.

Barbara Nowak była kuratorką w latach 2016-23
Barbara Nowak była kuratorką w latach 2016-23
Źródło zdjęcia: Art Service/PAP

- Pani kurator Barbara Nowak jest radną wojewódzką i sądzę, że tak pozostanie. Jednoznacznie jako przyszły prezydent Krakowa deklaruję, że będą działały względy merytoryczne – zapowiedział polityk PiS.

Pytanie Aleksandry Owcy było skierowane do Michała Drewnickiego. Dotyczyło stanowiska w radzie nadzorczej w Tychach. W odpowiedzi polityk poinformował, ze nie pełni już tej funkcji i jest przedsiębiorcą. – Prowadzę jednoosobową działalność. Nie mam żadnej rady nadzorczej ani niczego innego – przekonywał. W jego odczuciu to Piątkowska ma "bogatszą kartotekę jeśli chodzi o partyjne nominacje w radach nadzorczych".

Piątkowska zapytała Gibałę o finansowanie referendum (które miało być "spontanicznym działaniem mieszkańców") przez jego stowarzyszenie oraz o fakt, że twarzą tej inicjatywy był Jan Hoffmann, który w środę wycofał się z wyborów i poparł Łukasza Gibałę. – Jak pan przekona mieszkańców, że nie zostało to ukartowane? – dociekała senatorka.

 – O wyniku referendum zadecydowali mieszkańcy. A żeby mogli zadecydować, trzeba było zorganizować zbiórkę podpisów, to było zadanie bardzo trudne. Z jednej strony był Aleksander Miszalski, który dysponował ogromnym kapitałem urzędu miasta, wydawał miliony na propagandę. Więc żeby częściowo wyrównać boisko wsparliśmy mecenasa Hoffmanna i bardzo się z tego cieszę – zripostował Gibała.

Pytanie Drewnickiego do Piątkowskiej dotyczyło wpisu radnej Alicji Szczepańskiej, która zareagowała w środę na informację o rezygnacji Jana Hoffmana z wyborów słowami: "gó*no zawsze będzie gó*nem [pisownia oryginalna - red.], bez względu na barwy polityczne lub ich brak".

Drewnicki spytał Piątkowską o wulgarny wpis radnej Koalicji Obywatelskiej
Źródło: TVN24

- Dużo pani senator Monika Piątkowska mówi o wartościach. Czy dzisiaj jest w stanie przeprosić za te słowa swojej koleżanki partyjnej? - spytał radny Drewnicki.

Monika Piątkowska swoją wypowiedź zaczęła od tego, że bardzo rzadko, a nawet "w ogóle" nie zgadza się z Prawem i Sprawiedliwością, ale zgadza się w tej sprawie z radnym Drewnickim.

- To był bardzo niestosowny wpis, bardzo mi się ten wpis nie podoba. Rozumiem, że wynikał on z emocji pani radnej, ale bardzo proszę panią radną i wszystkich moich kolegów i moje koleżanki. Powiedziałam państwu i dotrzymuję słowa, że ta kampania będzie pozbawiona jakichkolwiek ataków i hejtu, przynajmniej z mojej strony - stwierdziła senator.

Ostatnie pytanie należało do Michała Klimka. Zadał je Darii Gosek-Popiołek. – Czy poprze pani mój pomysł krakowskiego bonu edukacyjnego, który da rodzicom krakowskim możliwość realnego wpływu na jakość edukacji ich dzieci? By kto by chciał edukacji klasycznej mógł to swojemu dziecku zaproponować, a kto by chciał deprawacji czy aktywiszcza LGBT w szkole też mógłby mieć taki wybór – powiedział Klimek.

- Zdecydowanie i bardzo mocno protestuję przeciwko takiemu językowi debaty jakiego używa pan Klimek. Krakowskie szkoły powinny być miejscem – i wiem to doskonale, bo mam dzieci w szkole – które uczy tolerancji, uczy równości, daje równe szanse wszystkim dzieciom, niezależnie od tego, czy urodziły się w Krakowie i jak wygląda ich sytuacja rodzinna. Ja będę o takie szkoły dbała. O szkoły, w których dzieci będą miały dobre i ciekawe zajęcia, będą aktywnie spędzać czas, będą liczyły na wsparcie dobrej kadry – odparła posłanka Nowej Lewicy.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: