W styczniu załoga policyjnego śmigłowca Bell-407GXi pierwszy raz w tym roku wzięła udział w transporcie organu do przeszczepu. Na pokładzie znalazło się serce, które było przeznaczone dla ponad 50-letniego pacjenta Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.
Policyjny śmigłowiec najpierw poleciał z Warszawy w stronę Podlasia, skąd odebrano przekazane przez lekarzy serce. Potem śmigłowiec wyleciał do Modlina, gdzie czekał wojskowy samolot. I dopiero po szybkim przekazaniu organu kolejna załoga wyleciała do Wrocławia na pilną operację.
Policyjny śmigłowiec transportował serce do Wrocławia
"W tym przypadku czas był dosłownie na wagę życia, ponieważ 52-letni pacjent oczekiwał na organ od kilku miesięcy. W przeszłości podjęliśmy już dwie próby pozyskania narządu, z czego jedna zakończyła się niepowodzeniem ze względu na załamanie pogody uniemożliwiające transport. Tym razem zimowa aura także stanowiła ogromne wyzwanie" - informuje Mateusz Rakowski, Kierownik Biura ds. Transplantacji i Donacji USK we Wrocławiu.
Mimo trudnych warunków pogodowych udało się dostarczyć organ do szpitala, dzięki czemu przeprowadzono transplantację ratującą życie.
"Pacjent aktualnie przebywa na oddziale intensywnej terapii, jego stan się poprawia" - dodaje Rakowski.
W Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu wykonano w 2025 roku 50 transplantacji serca u osób dorosłych. To najwięcej ze wszystkich ośrodków w Polsce.
"Czas jest kluczowym czynnikiem w transplantologii, a każdy transport organu to olbrzymie logistyczne wyzwanie, tym bardziej, że wrocławski ośrodek nie jest centralnie zlokalizowany. W przypadku takiego organu, jakim jest serce, minuty decydują o powodzeniu operacji, a tym samym o zdrowiu i życiu pacjenta" - podkreśla prof. dr hab. Michał Zakliczyński, Kierownik Kliniki Transplantacji Serca i Mechanicznego Wspomagania Krążenia USK we Wrocławiu.
Opracowała Svitlana Kucherenko /tok
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Policja.pl