TVN24 | Wrocław

Niemieckie dokumenty przeleżały nietknięte ponad sto lat na strychu

TVN24 | Wrocław

Autor:
ib
Źródło:
TVN24
Dokumenty znalazł Rafał Pawlik, robotnik remontujący budynek kompleksu klinicznego
Dokumenty znalazł Rafał Pawlik, robotnik remontujący budynek kompleksu klinicznegoUniwersytet Medyczny we Wrocławiu
wideo 2/8
Uniwersytet Medyczny we WrocławiuDokumenty znaleźli robotnicy remontujący budynek kompleksu klinicznego

Podczas remontu dawnej apteki na terenie kampusu Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu robotnicy dokonali niecodziennego odkrycia. Na strychu, pod dachówkami znaleźli przedwojenne niemieckie druki aktów urodzenia i pokwitowań wynagrodzeń, jeszcze z czasów Breslau.

Znalezione przypadkiem dokumenty pochodzą z początku XX wieku, z czasów, kiedy w murach dzisiejszego Uniwersytetu Medycznego uczyli się lekarze głównie niemieccy, ale też czescy czy polscy, przyjeżdżający na przykład z Wielkopolski.

- Zaczęliśmy rozbierać dach, ściągnęliśmy pokrycie i wtedy, z góry było widać, że leżą jakieś papiery. One leżały luźno pod starymi dachówkami, trzeba było odrzucić trochę gruzu. Z tego, co było widać, to były czyste blankiety do wypełnienia - relacjonuje Rafał Pawlik, pracownik firmy budowlanej, który znalazł dokumenty.

OGLĄDAJ NA ŻYWO W TVN24 GO >>>

Historia uczelni na papierze

Papiery przeleżały w tamtym miejscu najprawdopodobniej ponad sto lat, a mimo to zachowały się w bardzo dobrym stanie. Pisane ozdobnym gotykiem dokumenty to głównie egzemplarze aktów urodzenia, z kwestionariuszem kilkunastu szczegółowych pytań dotyczących między innymi pochodzenia rodziców, języka ojczystego, stanu cywilnego, wykonywanego zawodu czy wyznania. Po wypełnieniu druki miały trafić do Urzędu Statystycznego w Berlinie.

Jak mówi prof. Tomasz Zatoński, prorektor ds. budowania relacji i współpracy z otoczeniem UMW, odnalezienie tych dokumentów to niespodzianka i prezent w momencie, kiedy planowane jest stworzenie dużego muzeum, przybliżającego historię uczelni.

- Chcemy zintegrować rozproszone jednostki, posiadające eksponaty historyczne i stworzyć jedno muzeum, które każdy wrocławianin i przyjeżdżający turysta będzie chciał odwiedzić. Pokaże wspaniałą historię naszej uczelni, która - mało kto wie - powołana została w 1811 roku. Historia powojenna, którą znamy i dobrze eksplorowaliśmy, to nie wszystko. Chcemy sięgnąć jeszcze dalej i pokazać związki starszego Wrocławia z dzisiejszym. Ostatnie historyczne znalezisko z pewnością zasili zbiory naszego muzeum - zapewnia prof. Zatoński.

Budynek byłej administracji?

W budynku, w którym odnaleziono dokumenty, jeszcze kilka lat temu mieściła się apteka szpitala uniwersyteckiego. Przed wojną swoją siedzibę miała tu najprawdopodobniej administracja, co potwierdzałoby jeszcze ostatnie odkrycie. Podobnie jak cały kompleks kliniczny, budynek ten powstał pod koniec XIX wieku, na pięciohektarowej działce między dzisiejszymi ulicami Chałubińskiego, Mikulicza-Radeckiego, Pasteura i Skłodowskiej-Curie. Autorem koncepcji budowy szpitali klinicznych był Ludwig von Tiedemann, który podobny kompleks zaprojektował w Halle. Szczegółowy plan przygotował Joseph Waldhausen.

Po remoncie, który ma zakończyć się późną wiosną 2022 roku, budynek dawnej apteki zyska drugie życie i w zabytkowych wnętrzach będzie pełnił funkcję dydaktyczną. Jest to drugi projekt rozwoju dydaktyki w Centrum Symulacji Medycznej, w ramach którego będą tu szkoleni lekarze chirurdzy.

Autor:ib

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu

Pozostałe wiadomości