Postrzeleni policjanci nie żyją. Maksymilian F. z nowymi zarzutami

Wyprowadzenie z prokuratury mężczyzny, który zaatakował z bronią w ręku dwóch policjantów
Oddali hołd policjantom, którzy służąc Polsce, stracili to co mieli najcenniejsze – własne życie
Źródło: policja

Maksymilian F., podejrzany o postrzelenie dwóch policjantów we Wrocławiu, usłyszał zarzuty zabójstwa. Prokuratura zmieniła kwalifikację czynu w związku ze śmiercią dwóch funkcjonariuszy. Do strzelaniny doszło w miniony piątek w radiowozie w czasie transportu po zatrzymaniu mężczyzny.

O zmianie zarzutów dla Maksymiliana F. poinformował rzecznik prasowy prokuratury krajowej, prokurator Łukasz Łapczyński.

- Maksymilian F. został doprowadzony do Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej we Wrocławiu, gdzie prokurator ogłosił mu zmienione zarzuty zabójstwa dwóch policjantów na służbie poprzez oddanie do nich strzałów i spowodowanie obrażeń głowy skutkujących śmiercią pokrzywdzonych - przekazał prokurator.

I dodał: - Podejrzany nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił złożenia wyjaśnień.

wro dopr
Policja przywiozła do budynku prokuratury krajowej we Wrocławiu Maksymiliana F.
Źródło: TVN24

Był przewożony przez policjantów, strzelił do nich z pistoletu

Maksymilian F. był poszukiwany listem gończym, miał odbyć karę sześciu miesięcy pozbawienia wolności za oszustwo. W miniony piątek we Wrocławiu został rozpoznany i zatrzymany przez dwóch policjantów. Gdy dwaj funkcjonariusze przewozili go, ten miał strzelić do nich z pistoletu, który wcześniej zdołał ukryć. Policjanci zostali ranni w głowę, w stanie krytycznym trafili do szpitala. Zmarli w poniedziałek po południu.

Mężczyzna został schwytany po obławie. Po zatrzymaniu usłyszał zarzuty usiłowania zabójstwa i został tymczasowo aresztowany. W związku ze śmiercią obu policjantów prokuratura zmieniła kwalifikację czynu i postawiła zarzuty zabójstwa. Grozi mu dożywocie.

Policjanci zmarli 4 grudnia

W poniedziałek, 4 grudnia, pojawiła się najpierw informacja o śmierci 45-letniego policjanta. Przekazała ją o godzinie 17.45 w mediach społecznościowych Komenda Wojewódzka Policji we Wrocławiu. W oświadczeniu napisano, że asp. sztab. Daniel Łuczyński pracował w Komisariacie Policji Wrocław-Fabryczna. Wstąpił w szeregi policji 19 lat temu.

CZYTAJ TEŻ: "Wypełnili do końca słowa roty policyjnego ślubowania. Oddali własne życie"

Niecałe dwie godziny po tym komunikacie policjanci poinformowali o śmierci drugiego z funkcjonariuszy - aspiranta sztabowego Ireneusza Michalaka. On również służył w Komisariacie Policji Wrocław-Fabryczna. Wstąpił do formacji 26 lat temu.

Asp. szt. Ireneusz Michalak i asp. szt. Daniel Łuczyński stracili życie realizując obowiązki służbowe.
Asp. szt. Ireneusz Michalak i asp. szt. Daniel Łuczyński stracili życie realizując obowiązki służbowe.
Źródło: policja

Wstępne wyniki sekcji

W środę prokuratura przekazała wstępne informacje o wynikach sekcji.

- Zakończyła się sekcja zwłok, ze wstępnej opinii biegłych z zakresu medycyny sądowej wynika, że przyczyną śmierci policjantów były obrażenia doznane w wyniku postrzału. Na chwilę obecną przekazanie szerszych informacji w tym zakresie nie jest możliwe - przekazał Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Krajowej.

Miał odsiedzieć pół roku w celi

Maksymilian F. poszukiwany był listem gończym przez białostocki sąd rejonowy do odbycia kary w sprawie dotyczącej sprzedaży internetowej - poinformowało w środę biuro prasowe tego sądu.

Był oskarżony i został prawomocnie skazany na pół roku więzienia za to, że 21 listopada 2015 roku doprowadził do tzw. niekorzystnego rozporządzenia mieniem osobę, która chciała kupić lampę, zamówiła ją i wpłaciła pieniądze na wskazane konto, a zamiast zamówionego towaru dostała ekspres do kawy. Straty osoby poszkodowanej wyniosły 500 złotych.

CZYTAJ TEŻ: Był poszukiwany, bo miał trafić do więzienia z powodu oszustwa. Odpowie za śmierć dwóch policjantów

mildyn 2
Informacje o śledztwie w sprawie usiłowania zabójstwa dwóch policjantów
Źródło: TVN24
TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: