Ekologiczna fundacja doradzała "zmień piec". On miał odczytać "zmień płeć" i zdemolować mobilne stoisko 

Zniszczone stanowisko fundacji
Mężczyzna zdemolował stanowisko proekologicznej fundacji
Źródło: Fundacja Plastformers

"Nawet pod kościołem stoicie?! Wyp***dalać" - takie słowa miał wykrzyczeć mężczyzna chwilę przed wymierzeniem kopniaka w stoisko fundacji propagującej wymianę pieców. - Wiele osób podświadomie odczytuje napis "zmień piec", jako "zmień płeć". Można się tylko domyślać, co ten człowiek miał w głowie - mówi prezes fundacji.

"Zmień piec" to program miejski, którego zadaniem jest informowanie i zachęcanie mieszkańców Wrocławia do wymiany starych węglowych pieców na nowe, znacznie bardziej ekologiczne: gazowe bądź elektryczne.

W ramach promocji miasto zleciło kilku organizacjom realizację założeń programu. W wielu miejscach stolicy Dolnego Śląska pojawiły się mobilne punkty, w których można się dowiedzieć wszystkiego, co ważne o dopłatach czy procedurach formalnych.

Czytanie bez zrozumienia

Jedną z takich organizacji jest Fundacja Plastformers, działająca na wrocławskim Ołbinie. Przed kościołem św. Michała Archanioła organizacja rozstawiała swój mobilny punkt informacyjny. Za pozwoleniem parafii. Ksiądz podczas mszy nawet zachęcał, aby po nabożeństwie podchodzić do stanowiska z napisem "zmień piec".

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>

Akcja "zmień piec" ma na celu propagowanie proekologicznych działań
Akcja "zmień piec" ma na celu propagowanie proekologicznych działań
Źródło: Fundacja Plastformers

- Wiele osób podświadomie odczytuje ten napis jako "zmień płeć". Zdarzało się, że niektórzy wyrażali swoje niezadowolenie. Ale po uwadze, żeby dokładnie przeczytali napis, łagodnieli. Inaczej było z około 35-letnim mężczyzną, który w niedzielę podjechał na rowerze i wykrzyknął: "Nawet pod kościołem stoicie?!" później dodał tylko: "Wyp***dalać" i dał upust swojej agresji kopniakiem w nasz punkt. Oprócz rozwalonego stanowiska uszkodzony został też nowy komputer - relacjonuje Bruno Zachariasiewicz, prezes Fundacji Plastformers.

Sprawca jak szybko się pojawił, tak szybko zniknął. Zachariasiewicz przyznaje, że był w szoku. Nie zdążył nic powiedzieć, nie zdążył pomyśleć, żeby sfotografować sprawcę. Na szczęście - oprócz dyskomfortu psychicznego - nic mu się nie stało.

- Można się domyślać, co ten człowiek miał w głowie. Początkowo zastanawiałem się, czy zgłaszać sprawę na policję, ale stwierdziłem, że nie można odpuszczać takich zachowań i należy reagować. Akurat trwała msza, dookoła było trochę ludzi. Zagaiłem do jednego ze świadków, wziąłem numer telefonu. Ta osoba pomogła mi też uprzątnąć stanowisko - dodaje.

Zniszczone stanowisko fundacji
Zniszczone stanowisko fundacji
Źródło: Fundacja Plastformers

Sprawca poszukiwany

Na miejsce przyjechał patrol policji z komisariatu przy ulicy Rydygiera.

- Przyjęliśmy takie zgłoszenie. Policjanci prowadzą czynności mające na celu ustalenie tożsamości tego mężczyzny, który odpowie za uszkodzenie mienia - mówi Łukasz Dutkowiak, rzecznik wrocławskiej policji.

Czytaj także: