Prokuratura bada wpisy Gromdy. Chodzi o nawoływanie do przemocy i nienawiści

Prokuratura bada wpisy Gromdy
Pobicie Ukraińców we Wrocławiu
Źródło wideo: Karina Kitsai 
Źródło zdj. gł.: facebook.com/gromda
Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo dotyczące treści publikowanych przez osoby związane z federacją Gromda Fight Club. Śledczy sprawdzają, czy zamieszczane w sieci materiały nawoływały do nienawiści i przemocy wobec cudzoziemców, przede wszystkim obywateli Ukrainy.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo dotyczące treści publikowanych przez osoby i podmioty związane z federacją Gromda Fight Club. Wśród napastników podejrzanych o udział w brutalnym pobiciu pary młodych Ukraińców we Wrocławiu jest mężczyzna, który dwukrotnie wystąpił w walkach organizowanych przez Gromdę.

Postępowanie zostało wszczęte z urzędu 29 lipca. Dotyczy treści publikowanych od 25 maja 2025 roku do 25 lipca 2026 roku na profilach Gromdy w serwisach X, YouTube i Facebook. Śledczy sprawdzają między innymi wpisy tekstowe, grafiki oraz nagrania wideo.

Prokuratura bada wpisy Gromdy
Prokuratura bada wpisy Gromdy
Źródło zdjęcia: facebook.com/gromda

Jak poinformował prokuratur Piotr Antoni Skiba z Prokuratury Okręgowej w Warszawie, wstępna analiza ogólnodostępnych wpisów, grafik i nagrań publikowanych przez osoby związane z federacją wykazała, że część z nich ma charakter ksenofobiczny i rasistowski.

"Analiza ta wykazała, że treści te mają radykalnie ksenofobiczny i rasistowski charakter, skierowane są przede wszystkim przeciwko osobom narodowości ukraińskiej, przedstawicielom innych ras, imigrantom z krajów Afryki i Azji" - opisał Skiba.

Wpisy Gromdy pod lupą prokuratury

Według śledczych niektóre publikacje mogą wypełniać znamiona przestępstw polegających na nawoływaniu do przemocy i nienawiści na tle narodowościowym, etnicznym i rasowym. Prokuratura bada również, czy nie doszło do propagowania ideologii ekstremistycznej, która zachęca do stosowania przemocy w celu wywierania wpływu na życie społeczne lub polityczne.

Prokuratura prowadzi postępowanie między innymi pod kątem publicznego nawoływania do nienawiści, pochwalania przemocy, grożenia jej użyciem oraz znieważania osób i grup z powodu ich pochodzenia narodowego, etnicznego lub rasowego. Za część badanych czynów grożą kary nawet do pięciu lat więzienia.

Ksenofobiczne wpisy Gromdy

"Witamy w Polsce. Chlebem, solą i twardą rzeczywistością, jeśli zajdzie potrzeba. Tutaj nie ma miękkiej gry. GROMDA. Szybko weryfikujemy każdego. Bez taryfy ulgowej" - to tylko jeden z kontrowersyjnych wpisów okraszony zdjęciem z czterema mężczyznami trzymającymi w dłoniach kije bejsbolowe i łom.

Po ataku na Ukraińców śledczy sprawdzają wpisy Gromda Fight Club
Po ataku na Ukraińców śledczy sprawdzają wpisy Gromda Fight Club
Źródło zdjęcia: facebook.com/gromda

Kolejny wpis brzmi tak: "POLSKA TO NASZ DOM, A POLSKI TO NASZ JĘZYK. Gościnność ma swoje granice, a tą granicą jest szacunek dla gospodarza. Nasz język to fundament tożsamości, wywalczony krwią pokoleń. Nie jest opcją ani dodatkiem - to święty obowiązek każdego, kto decyduje się tutaj żyć i budować przyszłość. Skończmy z taryfą ulgową. Krótko i na temat: mieszkasz w Polsce? Szanuj naszą kulturę i mów po polsku. Bez wyjątków! GROMDA. Nie ma miękkiej gry".

Do wpisu dodane jest wideo, na którym łysy, umięśniony młody mężczyzna mówi: "Ten język powinien powoli się zmieniać z ukraińskiego na polski, bo nie powiem, na siłowni czy w innych miejscach słysząc ciągle 'charaszo, charaszo' potrafiło to zdenerwować. Wiadomo, jak się źle taki człowiek zachowywał, to trzeba było go uspokoić, pokazać, że się znajduje w Polsce, a nie w Ukrainie".

"Każdy obcokrajowca powinien się dostosować do danego kraju" - dodaje z błędem językowym (powinno być: każdy obcokrajowiec).

Inny z wpisów mówi natomiast o tym, że jeśli komuś się nie podoba w naszym kraju, to powinien się wynosić. Czytamy w nim, że "polskie ekipy w całym kraju są w pełnej gotowości".

"To jest twarda Polska, a nie brukselskie salony" - można przeczytać w jeszcze innym wpisie.

Wiele postów ma tysiące reakcji, nieraz tysiące komentarzy i setki udostępnień. Ich nacjonalistyczna i ksenofobiczna wymowa nie pozostawia żadnych wątpliwości.

Cytowane powyżej posty zostały już usunięte z Facebookowego profilu Gromdy. Pojawiło sie natomiast nagrane na wideo oświadczenie szefa Gromdy Mariusza Grabowskiego.

- Stanowczo potępiamy czyny wobec kobiet i temu jesteśmy przeciwni. Gromda to czysto sportowa federacja, która tworzy walki na zasadach w ringu. Poza ringiem obowiązuje prawo i odpowiedzialność. A materiał promocyjny, który umieszczamy na swoich socialach to nie jest materiał propagandowy ani polityczny. Od tego się odcinamy - zapewnia w nagranie Grabowski.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: