Tusk: "Jestem zakochany we Wrocławiu"

Z wizytą na wrocławskim lotnisku
Z wizytą na wrocławskim lotnisku
Źródło: TVN24

Trwa wizyta premiera we Wrocławiu. W piątek o 14:13 Donald Tusk przyjechał tu pociągiem z Poznania. Po odwiedzinach na rynku, udał się na zwiedzanie terminala.

Co na początek zobaczył premier? Z pewnością nie rozkopany na niecały miesiąc przed mistrzostwami Dworzec Główny. Tam nie zajrzał. Otoczony tłumem oficjeli premier przeszedł od drzwi pociągu prosto do samochodu.

Po chwili dla fotoreporterów przed limuzyną, odjechał do hotelu Monopol, by odświeżyć się po podróży.

Dworzec w budowie

Jak informowaliśmy już wcześniej, dworzec w pełni gotowy ma być dopiero na kilka dni przed mistrzostwami. Z pewnością nie będą wykończone części komercyjne wynajmowane np. na biura. Nie wiadomo nadal, co z restauracjami i miejscami, w których podróżni będą mogli zjeść.

W strefie, której nie ma

Po krótkiej wizycie w hotelu premier, wraz z marszałkiem Rafałem Jurkowlańcem, pieszo udał się w stronę rynku, gdzie mieści się siedziba Platformy Obywatelskiej. Naprzeciw wyszedł im partyjny kolega Tuska - Grzegorz Schetyna. Udali się do biura na rozmowę.

Premiera przywitał prezydent miasta Rafał Dutkiewicz. Wspólnie z nim i grupą wolontariuszy na Euro 2012 zobaczyli miejsce przewidziane na strefę kibica. Na razie jest niezagospodarowane. Podczas turnieju na placu ma się zmieścić strefa kibica dla 30 tys. fanów futbolu.

"Zaimponować żonie"

Premier rozmawiał z wolontariuszami o tym, na czym polega ich praca. Jak stwierdził Donald Tusk, sam również chciałby być wolontariuszem podczas Euro. Na pytanie dlaczego, po długim namyśle odpowiedział: "Chciałbym zaimponować żonie".

- Jeżeli przez jeden dzień, nie byłby pan premierem to...? - chcieli wiedzieć wolontariusze.

- Byłbym piłkarzem - odpowiedział już bez wahania Tusk.

Na koniec spotkania z wolontariuszami Prezes Rady Ministrów wraz z prezydentem i marszałkiem zrobili sobie pamiątkowe zdjęcie.

Premier kocha Wrocław

Następnie pojechali zobaczyć nowy terminal wrocławskiego lotniska. W drodze do samochodu powiedział jeszcze dziennikarzom:

- Jestem zakochany we Wrocławiu. Byłem pewien, że wszystko będzie ok.

O wolontariuszach powiedział z kolei: - Świetna ekipa!

Tusk kocha Wrocław

Tusk kocha Wrocław

Tusk we Wrocławiu

Na stadion nie zajrzy

Mimo że we Wrocławiu premier spędzi dwa dni, nie zobaczy jak przed Euro 2012 wygląda Stadion Miejski. Nie ma tego w harmonogramie podróży. Premier pytał jednak prezydenta miasta Wrocławia o murawę.

Premier pociągiem z Wrocławia do Poznania

Premier pociągiem z Wrocławia do Poznania

Autor: balu/mz / Źródło: tvn24

Czytaj także: