"Śmiał się, że góry dają mu sygnały i pozwolą mu długo żyć"

Wrocław

A. Łukaszewicz | TVN24 WrocławAleksander Lwow wspomina Artura Hajzera

- Prześmiewczo się z nim kłóciłem, że z chwilą, kiedy góry zaczynają dawać nam znaki, gdy złamiemy nogę albo lawina spadnie nam na głowę, ale uda nam się z niej wyjść, powinno się brać takie znaki pod uwagę - wspomina Artura Hajzera himalaista Aleksander Lwow. Według niego, Hajzer śmiał się, że góry pozwolą mu długo żyć.

- Hajzer należał do czołówki nie tylko naszego rodzimego himalaizmu, ale także i światowego. Poświadczą o tym jego osiągnięcia w górach najwyższych. Ponad 30 lat chodzenia po górach, sześć ośmiotysięczników zdobytych i wybitne pomysły na himalaistyczne dokonania - mówi Aleksander Lwow, polski himalaista, który zdobył cztery ośmiotysięczniki.

W środę Marcin Kaczkan, który wspólnie z Arturem Hajzerem próbował zdobyć Gaszerbrum I (8068 m), a po nim Gaszerbrum II (8035 m) poinformował, że podczas schodzenia z trzeciego do drugiego obozu, doszło do wypadku. Hajzer spadł około 500 metrów od podstawy ściany. Kiedy Kaczkan do niego zbiegł, ten już nie żył.

"Góry pozwolą mu długo żyć"

Już wcześniej Hajzer musiał stawić problemom w górach. W 2005 roku złamał nogę na Broad Peak, a trzy lata później przysypała go lawina w Tatrach.

- Prześmiewczo się z nim kłóciłem, że z chwilą kiedy góry zaczynają dawać nam znaki, symbolicznie, gdy złamiemy nogę albo lawina spadnie nam na głowę, ale uda nam się z niej wyjść, powinno się brać takie znaki pod uwagę. On się śmiał, że góry najwyraźniej dają mu sygnały, że traktują go łaskawie i pozwolą mu długo żyć - wspomina swojego kolegę Lwow.

Powiedzieć sobie "dosyć"

Według niego, każdy himalaista powinien wiedzieć, kiedy odpuścić sobie kolejne wspinaczki.

- Doświadczyłem na własnym przykładzie, że fizjologii nie da się oszukać. Z chwilą, kiedy człowiek przekracza pięćdziesiątkę, nie może myśleć, ani nawet mieć nadziei na to, że będzie równie sprawnym jak kiedyś. Nasze opitimum przypada na ok. 35 lat i później, choćby nie wiem jak się ta nasza kariera w górach toczyła, to ona toczy się w dół, po równi pochyłej - dodaje himalaista.

Doświadczony himalaista

Artur Hajzer 28 czerwca skończył 51 lat. Był inicjatorem projektu Polski Himalaizm Zimowy 2010-2015. Pierwszy ośmiotysięcznik zdobył w 1986 roku, kiedy wspiął się na Manaslu (8156 m). Ostatnim był szczyt Makalu (8481 m).

Autor: ansa/roody / Źródło: TVN24 Wrocław

Źródło zdjęcia głównego: TVN24 Wrocław

Raporty: