Pobicie na Wyspie Słodowej. 19-latka zaatakowała grupa rówieśników

Policja (zdjęcie ilustracyjne)
Poszkodowany o napaści na Wyspie Słodowej
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Policja Podkarpacka
Policja prowadzi postępowanie w sprawie pobicia 19-letniego obywatela Ukrainy, do którego miało dojść w sobotni wieczór na Wyspie Słodowej we Wrocławiu. Według relacji poszkodowanego został zaatakowany po tym, jak rozmawiał przez telefon w języku ukraińskim.

W sobotni wieczór na Wyspie Słodowej we Wrocławiu miało dojść do pobicia 19-letniego obywatela Ukrainy. Jak podało Radio Wrocław, powołując się na relację poszkodowanego, chwilę przed zdarzeniem młody mężczyzna rozmawiał przez telefon w języku ukraińskim.

W rozmowie z TVN24 opowiedział, że w pewnym momencie podszedł do niego młody mężczyzna, który zażądał oddania e-papierosa.

- Gdy grzecznie mu odmówiłem, zaczął mnie wyzywać. Twierdził, że go obrażam, chociaż nic złego mu nie powiedziałem. Zagroził, że jak go nie przeproszę, to zawoła kolegów i się po tym nie pozbieram - zrelacjonował nam poszkodowany.

Jak przekazał, po chwili na miejscu miała pojawić się grupa kilkunastu osób. Według jego relacji dwóch napastników miało przewrócić go na ziemię, a następnie go uderzać.

- Gdy próbowałem się podnieść, dostałem od nich 2, 3 ciosy. Nie miałem szansy się obronić. Zerwali mi z szyi krzyżyk, a z ciała koszulę, a następnie zakryli mi nią twarz, po czym zaczęli bić z wszystkich stron - powiedział.

19-latek twierdzi również, że napastnicy mieli wiedzieć, że jest obywatelem Ukrainy. Jak relacjonował, po zdarzeniu jedna z jego koleżanek miała usłyszeć, jak uczestnicy ataku chwalili się pobiciem "Ukraińca". Według poszkodowanego w wyniku zdarzenia doznał obrażeń, które spowodowały średni uszczerbek na zdrowiu trwający dłużej niż siedem dni. Między innymi ma złamany nos.

Klatka kluczowa-550298
Ojciec poszkodowanego o pobiciu 19-latka na Wyspie Słodowej
Źródło: TVN24

Jak przekazał ojciec poszkodowanego, jego syn był cały zakrwawiony, miał opuchniętą twarz, rozdartą koszulę. - Nie życzę żadnemu z rodziców, by spotkała go taka sytuacja - dodał.

Sprawę pobicia bada policja

O incydent na Wyspie Słodowej zapytaliśmy oficera prasowego Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu podkomisarz Aleksandrę Freus. Policjantka potwierdziła, że funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie dotyczące tego zdarzenia i prowadzą postępowanie w sprawie pobicia.

- Sprawców mogło być dwóch, trzech, a nawet więcej. Najprawdopodobniej udział w zdarzeniu brała cała grupa. Policjanci zabezpieczają monitoring i poszukują świadków, aby ustalić dokładny przebieg zdarzenia. Z relacji pokrzywdzonego wynika, że kłótnia rozpoczęła się od e-papierosa. Chłopak nie przekazał nam jednak, że chodziło o język, w jakim rozmawiał. Na tym etapie nie ma to dla nas kluczowego znaczenia, ponieważ ustalamy przebieg zdarzenia, jednak ta okoliczność może mieć wpływ na ostateczną kwalifikację prawną czynu - dodała.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: