W czwartek na Helu zaczął słabnąć wiatr, który w środę - przekraczając w porywach 100 kilometrów na godzinę - wyrządził duże zamieszanie nad Bałtykiem. W wielu nadmorskich miejscowościach władze zamknęły wejścia na plaże, a przedsiębiorcy zabezpieczali swoje lokale przed falami i podmuchami.
Łosie spacerowały po helskiej plaży
Z poprawy warunków pogodowych skorzystali nie tylko ludzie, lecz także zwierzęta. Pan Zbigniew z Warszawy, będąc na wakacjach w Kuźnicy na Helu, zaobserwował na plaży łosie. Nagrał je i przesłał materiał na Kontakt24.
- Przyjechałem tu na wakacje z Warszawy. Byliśmy na plaży. Gdy się pojawiły, wszyscy zaczęli je nagrywać. Nikt nie podchodził blisko, raczej właśnie typowo dla tych czasów wszyscy skupili się na filmowaniu. Podeszły do brzegu i potem przeszły przez wydmę. Trwało to może 10 do 15 minut. Długo - relacjonował.
Pan Zbigniew dodał, że po pewnym czasie na plaży pojawili się ratownicy WOPR. - Przyjechali na quadach i pojechali za nimi (łosiami - red.). Obserwowaliśmy je dłuższą chwilę. Potem zniknęły za wydmą, kierowały się głęboko w las - powiedział.
Nasz czytelnik podsumował, że spotkanie łosi nie było dla niego zaskoczeniem, bo - jak stwierdził - nad morzem można natknąć się na wiele dzikich zwierząt, takich jak dziki czy wilki. Dodał, że na dzieciach przebywających na plaży widok dużych ssaków zrobił spore wrażenie.