Rzeczniczka prokuratury Elżbieta Edyta Łukasiewicz wyjaśniła, że podczas rozprawy 8 lipca przed Sądem Rejonowym w Ostrołęce oskarżony przyznał się do wszystkich zarzutów.
– Złożył też wniosek o dobrowolne poddanie się karze i wydanie wyroku skazującego – przekazała prok. Łukasiewicz. Sąd uwzględnił wniosek Kamila C. i wymierzył mu karę dwóch lat pozbawienia wolności. - Ponadto zobowiązał go naprawienia szkody poprzez zwrot 30 tysięcy złotych pokrzywdzonej seniorce oraz podanie wyroku do publicznej wiadomości w Urzędzie Miasta w Nowym Dworze Mazowieckim – dodała rzeczniczka.
Prokuratura: był "odbierakiem"
Jak podała prokuratura, oprócz oszustwa w Ostrołęce, do którego doszło 19 stycznia, Kamil C. odpowiadał również za trzy usiłowania wyłudzenia pieniędzy metodą "na wnuczka" lub "na policjanta", do których miało dojść w dniach 20–22 stycznia w Białymstoku i Ełku.
W ocenie śledczych Kamil C. pełnił rolę "odbieraka", którego zadaniem było przejmowanie pieniędzy od ofiar i przekazywanie ich dalej. Dzięki czujności pokrzywdzonych oraz ich sąsiadów w przypadku prób w Białymstoku i Ełku do przekazania środków nie doszło.