Jesteś świadkiem nękania? Tutaj znajdziesz wskazówki, jak zareagować skutecznie i bezpiecznie. W sytuacji zagrożenia zawsze dzwoń na numer 112.
Nawet siedem lat i sześć miesięcy pozbawienia wolności grozi kobiecie, która 19 lipca pojawiła się na placu zabaw przy ul. Polarnej w Legnicy, gdzie najpierw miała zaczepiać, a potem zaatakować dzieci z Ukrainy.
- Funkcjonariusze zabezpieczali nagrania, ustalali świadków i skrupulatnie gromadzili materiał dowodowy. Błyskawicznie wytypowali 26-letnią kobietę podejrzaną o uderzenie małoletnich - poinformowała nadkom. Jagoda Ekiert, rzeczniczka legnickiej policji.
Kobietę zatrzymano w środę. Jak dowiedział się reporter TVN24, usłyszała już zarzuty dotyczący dyskryminacji, polegającej na używaniu przemocy wobec innych osób z powodów narodowościowych. Według śledczych kobieta działała z pobudek chuligańskich, co sprawia, że grozi jej surowsza kara.
- Została przesłuchana, złożyła wyjaśnienia i nie przyznała się do popełnienia czynu w postaci dyskryminacji, czyli działania z pobudek narodowych. Natomiast przyznała się do tego, że uderzyła dzieci w twarz – powiedziała TVN24 Liliana Łukasiewicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Legnicy.
Prokuratura chce również przesłuchać poszkodowane dzieci. W przypadku małoletnich jest to specjalna procedura. Małoletnich przesłuchuje sędzia w obecności biegłego psychologa. - Przesłuchania na pewno odbędą się w najbliższym czasie - dodała Łukasiewicz.
Wobec kobiety zastosowano dozór policyjny i zakaz zbliżania się do pokrzywdzonych oraz ich matek. Podejrzana ma również zakaz wstępu na plac zabaw, gdzie miało dojść do napaści.
Matki złożyły zeznania, policja zabezpieczyła nagrania
Policja zgłoszenie o zdarzeniu na placu zabaw przy ul. Polarnej w Legnicy otrzymała w niedzielę, 19 lipca, około godziny 15. Doszło do niego dzień wcześniej, w sobotę, około 21.
Sprawę nagłośniła w mediach społecznościowych matka dwóch dziewczynek - w tym jednej poszkodowanej.
Według jej relacji, dzieci przebywały w pobliżu basenu przy ul. Polarnej w Legnicy. Podeszła do nich nieznana kobieta, ze swoimi dziećmi, która zwróciła im uwagę na to, że posługują się w Polsce językiem ukraińskim.
Miała jeszcze kilkukrotnie ich zaczepiać, a w końcu uderzyć pięścią jedną z córek opisującej sytuację matki, inną dziewczynkę oraz chłopaka, który stanął w ich obronie.
Pani Alina w swoim wpisie wspomniała też, że jej druga córka odważyła się i zapytała agresorkę wprost, dlaczego to zrobiła. W odpowiedzi miała usłyszeć: bo jesteście z Ukrainy.
Policja zabezpieczyła monitoring miejski i - jak przekazała we wtorek rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Legnicy - nagranie to potwierdza treść zeznań matek pokrzywdzonych.