Wielki pożar w Poznaniu. Zawinić mogła maszyna

Pożar wybuchł w niedzielę rano
Ogromny dym nad zakładem w Poznaniu
Źródło: Michał | Kontakt 24
Prokuratura Rejonowa Poznań–Stare Miasto objęła nadzorem postępowanie w sprawie pożaru, który wybuchł w niedzielę rano w budynku firmy zajmującej się produkcją opakowań.

Ogień pojawił się tam około godziny 7:20. Pierwszą informację, nagrania oraz zdjęcia otrzymaliśmy na Kontakt 24. "Przejeżdżając ulicą Naramowicką zauważyłem wielki obłok dymu. Podjechałem bliżej i zauważyłem, że na skrzyżowaniu z ulicą Karpią magazyn stoi w płomieniach" - napisał Reporter 24 Piotrx4gs. Z kolei internauta Pastylka dodał, że "ogromne kłęby dymu" było widać z bardzo daleka.

Z ogniem walczyło 20 jednostek straży pożarnej. Pożar w krótkim czasie objął cały budynek.

Z ogniem walczyło 20 zastępów straży pożarnej. (http://www.tvn24.pl)

Z ogniem walczyło 20 zastępów straży pożarnej. (http://www.tvn24.pl)

- Bardzo dynamicznie się rozprzestrzeniał w przestrzeni międzydachowej. Ten dach w pewnej części uległ zawaleniu, w związku z tym nie mogliśmy wejść do środka, więc prowadziliśmy działania tylko z zewnątrz - mówił Sławomir Brandt, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu.

Prokuratura bada sprawę

We wtorek rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Poznaniu prok. Michał Smętkowski poinformował, że postępowanie w sprawie pożaru objęła nadzorem Prokuratura Rejonowa Poznań – Stare Miasto.

- Jak wynika z zeznań pracownika, przyczyną pożaru miała być niesprawność jednej z maszyn produkcyjnych. Powstałe straty wyceniono na kwotę 1,7 miliona złotych – poinformował prokurator.

Smętkowski wskazał, że na miejscu zdarzenia przeprowadzone zostały już oględziny z udziałem biegłych z dziedziny pożarnictwa. Śledczy nadal ustalają przebieg zdarzenia.

Autor: FC/gp / Źródło: PAP

Czytaj także: