Theresa May rezygnuje

TVN24


Brytyjska premier Theresa May zapowiedziała w piątek rezygnację ze stanowiska przewodniczącej Partii Konserwatywnej, a w konsekwencji także szefowej rządu. Stwierdziła, że robiła wszystko, aby przekonać parlament do swojej umowy z Brukselą w sprawie brexitu, ale jej się to nie udało. Na koniec przemówienia nie powstrzymała emocji. Jej głos się załamał.

Szefowa brytyjskiego rządu pojawiła się przed drzwiami na Downing Street krótko po spotkaniu z szefem wpływowego komitetu 1922 zrzeszającego posłów Partii Konserwatywnej.

"Największy zaszczyt, jakiego dostąpiłam"

- Teraz jest dla mnie jasne, że w najlepszym interesie naszego kraju leży, by wysiłki (na rzecz brexitu - red.) prowadził nowy premier - stwierdziła May. - Tak więc ogłaszam dziś, że zrezygnuję ze stanowiska przewodniczącej Partii Konserwatywnej w piątek 7 czerwca - oświadczyła brytyjska premier. Będzie to w konsekwencji oznaczać także jej rezygnację z funkcji szefowej rządu.

- Jest i zawsze będzie powodem mojego głębokiego żalu, że nie byłam w stanie zrealizować brexitu - dodała May.

Proponowane przez nią porozumienie w sprawie opuszczenia Unii przez Wielką Brytanię było trzykrotnie odrzucane przez brytyjski parlament.

- Wkrótce odejdę z urzędu, którego pełnienie było największym zaszczytem, jakiego dostąpiłam w życiu. Druga premier Wielkiej Brytanii, ale na pewno nie ostatnia. Odchodzę nie żywiąc złej woli, za to będąc pełną wdzięczności, ponieważ miałam okazję służyć krajowi, który kocham - powiedziała May łamiącym się głosem, kończąc swoje przemówienie.

Jeden z najkrócej urzędujących premierów

Theresa May jest czwartym najkrócej urzędującym premierem w powojennej historii Wielkiej Brytanii, wyprzedzając jedynie Sir Aleca Douglasa-Home'a i Sir Anthony'ego Edena. By wyprzedzić laburzystę Gordona Browna, który rządził w latach 2007-2010 i zajmuje trzecie miejsce - brakuje jej pięciu dni.

May pozostanie na urzędzie premiera do czasu zakończenia procesu wyboru nowego lidera ugrupowania, który potrwa prawdopodobnie od czterech do sześciu tygodni. Najpierw posłowie zawężą listę kandydatów do dwóch, a ostateczna decyzja należeć będzie do 125 tys. członków Partii Konserwatywnej.

Wyzwania przed nowym premierem

Nowy lokator Downing Street będzie miał za zadanie rozwiązać trwający kryzys polityczny w sprawie wyjścia z Unii Europejskiej, najlepiej przed obecnym terminem opuszczenia UE wraz z końcem października.

Wśród głównych faworytów do zwycięstwa w dwustopniowym procesie wyboru nowego lidera - najpierw wśród posłów, a następnie przedstawiając finałową dwójkę kandydatów 125 tys. członków Partii Konserwatywnej - są wymieniani: zdecydowanie prowadzący w sondażach były minister spraw zagranicznych Boris Johnson, były minister ds. brexitu Dominic Raab oraz obecny szef dyplomacji Jeremy Hunt.

Potencjalnych kandydatów będzie jednak prawdopodobnie więcej: swoje kandydatury sugerowali w ubiegłych tygodniach także m.in. minister spraw wewnętrznych Sajid Javid, minister pracy i emerytur Amber Rudd, a także była szefowa klubu parlamentarnego i liderka Izby Gmin Andrea Leadsom, która w 2016 roku przegrała z May w walce o objęcie pozycji po rezygnującym Davidzie Cameronie.

Autor: momo/adso / Źródło: reuters, pap