Policjant zginął przed lokalem wyborczym. Egipt głosuje

TVN24

Aktualizacja:

Policjant został zastrzelony przed lokalem wyborczym w Kairze po tym, jak między zwolennikami dwóch kandydatów na prezydenta rozgorzała walka. Egipcjanie głosują w pierwszej turze wyborów, które mają wyłonić następcę obalonego w 2011 roku Hosniego Mubaraka. To pierwsze wolne wybory w Egipcie od 60 lat.

Według źródła w służbach bezpieczeństwa, policjant został trafiony w klatkę piersiową, a druga osoba - cywil - jest ranna w nogę. To pierwszy poważny incydent od otwarcia lokali wyborczych o godz. 8.

Do głosowania uprawnionych jest około 50 milionów Egipcjan. Wybory potrwają dwa dni. Egipcjanie od rana stoją w długich kolejkach do urn.

- Ja mogę w każdej chwili umrzeć, więc jestem tu dla swoich dzieci, by one mogły żyć - powiedział chory na raka 58-letni Medhat Ibrahim, który czekał na swoją kolej przed lokalem wyborczym w ubogiej dzielnicy Kairu. - Chcemy, żeby żyło nam się lepiej, jak ludziom - dodał.

60-letnia chrześcijanka z Aleksandrii Selwa Abdel-Malik z radością mówiła, że wybory "to cud", a możliwość głosowania to "wspaniałe uczucie".

Faworyci

Przez ostatnie trzy tygodnie odbywała się intensywna kampania prezydencka, Egipcjanie mieli również okazję obejrzeć pierwszą debatę prezydencką, transmitowaną przez telewizję. Na ulicach zawisły billboardy i plakaty.

Wśród faworytów jest były szef Ligi Arabskiej Amr Musa i ostatni premier mianowany przez Mubaraka, Ahmed Szafik. Dla zwolenników rewolucji zwycięstwo kandydata związanego ze starym reżimem jest czarnym scenariuszem. Zwycięstwo Ahmeda Szafika wzmocniłoby wojskowych, którzy kierują krajem od 1952 r.

W wyborach startuje też kandydat Bractwa Muzułmańskiego Mohamed Mursi.

Wybory "uczciwe i transparentne"

Według sondaży, żaden z 13 kandydatów nie zdobędzie bezwzględnej większości w pierwszej turze. Zwycięzca będzie miał niełatwe zadanie zmienić kraj pozostający na niskim poziomie ekonomicznym.

Drugą turę zaplanowano na 16 i 17 czerwca. Nazwisko nowego prezydenta zostanie ogłoszone 21 czerwca. Najwyższa Rada Wojskowa, która rządzi krajem od obalenia Mubaraka, zapowiedziała, że następnie odda władzę w ręce cywilów. Zapewniła też, że wybory będą "w stu procentach uczciwe i transparentne". Rada nie poparła żadnego kandydata.

Lokale wyborcze będą otwarte od godziny 8. do 20.

Źródło: reuters, pap