Ludzkość jest na "autostradzie do piekła". "Albo będziemy współpracować, albo zginiemy"

Autor:
ps
Źródło:
PAP, tvnmeteo.pl

Szef ONZ Antonio Guterres podczas trwającego szczytu w sprawie zmian klimatu COP27 ostrzegł, że świat jest na "autostradzie do piekła klimatycznego, trzymając nogę na pedale gazu". Podkreślał, że państwa biorące udział w konferencji będą albo współpracować w celu ograniczenia emisji gazów cieplarnianych, albo skażą następne pokolenia na katastrofę klimatyczną.

W egipskim mieście Szarm el-Szejk rozpoczął się w niedzielę w sprawie zmian klimatu COP27. Uczestniczą w nim delegaci z prawie 200 krajów. Dyskusja na tegorocznej konferencji ma koncentrować się głównie na potrzebach i zobowiązaniach finansowych, w tym na kształtowaniu narzędzi potrzebnych do reakcji na szkody, jakie powstają w związku z negatywnymi zmianami klimatycznymi.

Jak mówił w poniedziałek sekretarz generalny Organizacji Narodów Zjednoczonych Antonio Guterres, "emisje gazów cieplarnianych stale rosną, globalne temperatury wciąż rosną, a nasza planeta szybko zbliża się do punktu krytycznego, w którym chaos klimatyczny stanie się nieodwracalny". Ostrzegł, że obecnie jesteśmy "na autostradzie do piekła klimatycznego, trzymając nogę na pedale gazu".

Światowa Organizacja Meteorologiczna pod koniec października poinformowała, że w ubiegłym roku osiągnięte zostały rekordowe poziomy trzech głównych gazów cieplarnianych.

"Ludzkość ma wybór"

Szef ONZ wskazywał, że państwa biorące udział w szczycie stoją przed przed wyborem: albo będą współpracować, aby ograniczyć emisje szkodliwych gazów do atmosfery, albo skażą przyszłe pokolenia na katastrofę klimatyczną. - Ludzkość ma wybór: współpracować, albo zginąć - podkreślał.

Guterres powiedział, że sytuacja związana z rosyjską inwazją na Ukrainę i inne konflikty na świecie mają dramatyczne skutki, ale nie mogą odwracać uwagi od zmian klimatycznych.

Pakt między krajami, by ograniczyć globalne ocieplenie

Sekretarz generalny ONZ wezwał również do zawarcia "historycznego paktu" między krajami rozwiniętymi i rozwijającymi się, który miałby na celu ograniczenie emisji i utrzymanie globalnego wzrostu temperatury do maksimum 1,5 stopnia Celsjusza do końca stulecia. Mówił też o konieczności dostarczania pomocy finansowej krajom rozwijającym się, aby mogły ograniczyć emisje i przejść na tak zwaną zieloną gospodarkę.

Czytaj też: Europa to "żywy obraz ocieplającego się świata"

Skutki zmian klimatycznychPAP/Adam Ziemienowicz

Autor:ps

Źródło: PAP, tvnmeteo.pl

Pozostałe wiadomości