Zawrotną prędkością po chodniku. Policjanci nie wiedzieli, na czym jechały nastolatki
Pojazd przypominał rower elektryczny, jednak posiadał akcelerator umożliwiający jazdę bez pedałowania z prędkością ponad 40 km/h. W świetle przepisów powinien być traktowany jako motorower. Urządzenie nie było zarejestrowane, nie miało tablicy rejestracyjnej czy obowiązkowego OC. Z kolei kierująca i pasażerka, nie posiadały wymaganych uprawnień, ani kasków.
Ponad 40 km/h po chodniku
Na miejsce wezwano rodziców nastolatek, a sprawą zajmie się sąd rodzinny. Odpowiedzialność poniesie również matka kierującej, która kupiła motorower i udostępniła go córce nieposiadającej wymaganych uprawnień.
"Rodzicu! To, że pojazd wygląda jak rower elektryczny, nie oznacza, że nim jest. Zanim kupisz go dziecku, sprawdź jego parametry i obejmujące go regulacje prawne" - apeluje mł. asp. Radosław Jaśkiewicz, oficer prasowy komendanta miejskiego policji w Sopocie.