Pożar w hali przy ulicy Północnej w Gdyni wybuchł w środę około godziny 17. Pierwsze zdjęcie i informacje o pożarze otrzymaliśmy na Kontakt24. Jak mówił Paweł Przybyłowicz z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Gdyni, oprócz samej hali spłonęło także pięć samochodów.
W obiekcie o wymiarach 100 na 50 metrów znajdowała się sprasowana makulatura.
30 zastępów strażaków
Rzecznik Prasowy Pomorskiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej, mł. asp. Dawid Westrych, poinformował w czwartek rano, że na miejscu nadal prowadzone są działania gaśnicze, w których bierze udział blisko 30 strażackich zastępów.
- Pracuje dwóch operatorów ciężkiego sprzętu, którzy przeszukują i przerzucają sprasowaną makulaturę przy użyciu koparek, jednocześnie przelewając makulaturę wodą i dogaszając zarzewia ognia. Ze względu na ryzyko zawalenia się konstrukcji hali, nie przystąpiono do jej rozbiórki – tłumaczy Westrych. Wewnątrz obiektu operuje robot gaśniczy, natomiast strażacy podają prądy wody z zewnątrz budynku.
Obecnie trwa systematyczne dogaszanie pozostałości ognia w znacznych ilościach makulatury składowanej wokół hali. Działaniami na miejscu kieruje Komendant Miejski PSP w Gdyni.
Służby nie określają terminu zakończenia akcji. Okoliczności powstania pożaru będzie ustalała policja oraz biegły z zakresu pożarnictwa po zakończeniu działań straży.
W rejonie akcji gaśniczej policjanci kierują ruchem.
- Ze względów bezpieczeństwa funkcjonariusze wprowadzili objazdy w okolicy ulicy Północnej. Kierowcy powinni dostosować się do poleceń policjantów - informuje Marek Kobiałko z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni.
Pożarowi towarzyszyło duże zadymienie. Słup dymu było widać z odległych miejsc - informowali mieszkańcy, którzy przesyłali zdjęcia i nagrania na Kontakt24.
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Kontakt24 / T.Cym