Konflikt radnej KO z taksówkarzem. Ugoda i decyzja prokuratury

Atak na kierowcę taksówki (zdjęcie ilustracyjne)
Do zdarzenia doszło w Gdańsku
Źródło wideo: Google Earth
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Prokuratura umorzyła śledztwo dotyczące konfliktu między gdańską radną KO Sylwią Cisoń a kierowcą taksówki. Postępowanie zakończono po zawarciu ugody mediacyjnej.

Zgodnie z ugodą mediacyjną podpisaną 10 lipca 2026 r. strony przebaczyły sobie wzajemnie i zawnioskowały o umorzenie postępowania.

Jak poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku prokurator Wioleta Noch, radna zobowiązała się dodatkowo do wpłaty darowizny na rzecz KNP LOR Centrum Zdrowia i Rehabilitacji Dzieci.

Dodała, że umorzenie śledztwa nastąpiło "wobec stwierdzenia braku potrzeby ochrony praworządności i interesu społecznego w kontynuowaniu ścigania z urzędu czynów prywatnoskargowych oraz wobec stwierdzenia, iż czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego".

Postanowienie w sprawie postępowania, które było nadzorowane przez Prokuraturę Rejonową Gdańsk-Oliwa, zapadło 25 sierpnia 2026 roku.

Śledztwo dotyczyło zdarzenia z połowy września 2025 roku w Gdańsku podczas przejazdu radnej wraz z dziećmi taksówką na stadion sportowy.

Między pasażerką a kierowcą doszło do sporu dotyczącego miejsca docelowego, po którym obie strony złożyły na policji wzajemne zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa. Radna zarzucała kierowcy naruszenie nietykalności cielesnej oraz użycie wobec niej gazu pieprzowego. Taksówkarz, obcokrajowiec, złożył zawiadomienie w sprawie znieważenia na tle narodowościowym oraz naruszenia jego nietykalności.

Sprawa nagrania z taksówki

Sprawa zyskała rozgłos po opublikowaniu przez kierowcę nagrania z rejestratora taksówki i opublikowaniu go przez portal Trójmiasto.pl. Zarejestrowana rozmowa wykazała używanie przez radną słów wulgarnych i kierowanie ksenofobicznych wypowiedzi pod adresem taksówkarza.

W październiku 2025 roku prokuratura umorzyła wątek dotyczący rzekomego zaatakowania radnej przez taksówkarza, wskazując, że czyn ten podlega ściganiu z oskarżenia prywatnego. Postępowanie z zawiadomienia kierowcy było kontynuowane przez organy ścigania aż do obecnego rozstrzygnięcia polubownego.

Źródło: PAP
Czytaj także: