Włochy

Włochy

Również jako premier Włoch, Silvio Berlusconi dopuszczał się gigantycznych oszustw podatkowych w swojej telewizji Mediaset - podkreślił w ogłoszonym w czwartek uzasadnieniu wyroku sąd apelacyjny, który 8 maja utrzymał wobec polityka karę czterech lat więzienia. Były premier odpowiada, że to kolejna próba wyeliminowania go z polityki.

W małym miasteczku Rosarno we włoskiej Kalabrii na południu kraju doszło do bezprecedensowego wydarzenia. Po raz pierwszy w historii boss mafii dobrowolnie oddał się w ręce karabinierów, czym zszokował nawet ich samych. Policjanci podobno nie wiedzieli początkowo, co zrobić, gdy zobaczyli przed sobą "Peppe" Pesce - głowę najpotężniejszej włoskiej organizacji przestępczej 'Ndrangheta. W celi bossa odwiedziła cała rodzina, od babć począwszy, a skończywszy na córce, która nigdy wcześniej go nie widziała.

Do października w historycznym centrum Wenecji spotkać będzie można, podobnie jak w zeszłym roku, 15 "strażników świętego Marka". Tak właśnie nazywają się ochotnicy w pomarańczowych podkoszulkach, zatrudnieni przez władze miejskie po to, by - jak ogłoszono - "stać na straży cywilizowanych zasad koegzystencji i chronić wielkie dziedzictwo architektoniczne".

Wsiadł do pociągu w Castiglion Fiorentino w Toskanii, przejechał 80 kilometrów, a potem wysiadł we Florencji i poszedł na spacer po mieście. W tej historii, opowiedzianej przez włoskie media, nie byłoby nic dziwnego, gdyby nie to, że jej bohaterem jest pies.

Były premier Włoch Silvio Berlusconi oświadczył, że nie da się zastraszyć z powodu prowadzonej przeciwko niemu, jak uważa, kampanii sądowej. Na wiecu w Brescii na północy kraju mówił, że pada ofiarą "politycznych uprzedzeń, zazdrości i nienawiści".

Silvio Berlusconi zarzucił sędziom, że chcą jego politycznej śmierci. Tak ocenił wyrok sądu apelacyjnego, który w środę utrzymał dla niego karę czterech lat więzienia za oszustwa podatkowe w jego telewizji i wniosek o nowy proces dotyczący korupcji.

W Rzymie zmarł w poniedziałek w wieku 94 lat były siedmiokrotny premier Włoch Giulio Andreotti, nestor i symbol historii Republiki, polityk Chrześcijańskiej Demokracji. O śmierci Andreottiego poinformowała jego rodzina.

Senat Włoch udzielił wotum zaufania rządowi centrolewicy i centroprawicy, kierowanemu przez Enrico Lettę. Podczas debaty w izbie wyższej szef rządu powiedział, że jego powołanie i wotum zaufania nie rozwiązują wielu poważnych problemów kraju.

Włoska Izba Deputowanych udzieliła w poniedziałek wotum zaufania rządowi Enrico Letty, utworzonemu przez centrolewicę i centroprawicę przy wsparciu formacji poprzedniego premiera Mario Montiego. Gabinet poparło 453 deputowanych, przeciwko było 153.

W expose wygłoszonym w Izbie Deputowanych Włoch nowy premier Enrico Letta powiedział, że sytuacja gospodarcza kraju jest wciąż poważna. Zapowiedział podjęcie na forum UE działań, by wypracować strategię dla wzrostu bez narażania procesu uzdrawiania finansów.

Od komputera do motyki - takiej radykalnej zmiany zawodu dokonało dwudziestu włoskich informatyków, inżynierów i matematyków, zwolnionych z pogrążonej w kryzysie firmy. Wydzierżawili ziemię w Rzymie i uprawiają brukselkę, kapustę i brokuły.