Po niedawnym show, jaki zrobił delfin Nane, u wybrzeży Wenecji pojawił się kolejny nietypowy gość - mniszka śródziemnomorska. Światowa populacja zwierzęcia liczona jest zaledwie w setkach osobników.
Bywalcy pubu w nowozelandzkim miasteczku doznali niemałego szoku, gdy zobaczyli, kto go odwiedził. Była to mała foka, która zaczęła wędrować po lokalu.
Foka wypłynęła na brzeg w porcie morskim w Kołobrzegu. Na miejsce zostali wezwani eksperci, którzy otoczyli zwierzę opieką. Według władz portu takich sytuacji jest w ostatnim czasie coraz więcej.
Żyjąca na wyspie Alonissos mniszka śródziemnomorska, gdy była mała została uratowana przez ludzi. Teraz Kostis, bo tak miała na imię foka, zginął od uderzenia harpuna. Eksperci są pewni, że to nie była przypadkowa śmierć.
Pewna foka pospolita postanowiła wziąć udział w regatach w Szwecji. Wdrapała się na żaglówkę jednego z uczestników i za nic nie chciała opuścić pokładu. Zachowanie zwierzęcia w pewnym momencie zaniepokoiło mężczyznę. Postanowił zasięgnąć porady ekspertów.
Na kołobrzeskiej plaży pojawiła się młoda i wycieńczona foka. Dzięki szybkiej reakcji i interwencji Błękitnego Patrolu, zwierzę zostało przetransportowane do helskiego Fokarium Stacji Morskiej Uniwersytetu Gdańskiego.
W Londynie doszło do poważnego ataku psa na wypoczywające na wybrzeżu szczenię foki pospolitej (Phoca vitulina). Mimo błyskawicznej reakcji służb ratunkowych i wolontariuszy z organizacji zajmującej się ochroną dzikiej przyrody, rany Freddiego były zbyt poważne, by go uratować.
Naukowcy nauczyli trzy młode foki "śpiewać" i "wymawiać" ludzkie głoski. Eksperyment miał na celu pomoc w opracowaniu nowego modelu do walki z zaburzeniami mowy.