Wiceprezydent USA: mam na tym punkcie obsesję

Wiceprezydent USA J.D. Vance
Prezydent na konferencji CPAC: pozostaliśmy po stronie USA
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: JIM LO SCALZO/PAP/EPA
Wiceprezydent Stanów Zjednoczonych J.D. Vance wypowiedział się na temat kosmitów. Stwierdził, że do tej pory nie miał czasu na to, by dokładnie przyjrzeć się tej sprawie, ale zamierza w najbliższym czasie to zrobić.

Vance mówił o niezidentyfikowanych zjawiskach powietrznych (UAP) w sobotnim odcinku konserwatywnego podcastu "Benny Show".

Wiceprezydent USA o kosmitach

Prowadzący Benny Johnson - który reklamuje swój program jako miejsce pozwalające uzyskać "bezpośredni, zakulisowy wgląd w globalny konflikt o wolność" - zapytał Vance'a o odtajnienie dokumentów dotyczących niezidentyfikowanych zjawisk powietrznych (UAP). Johnson dopytywał, czy wiceprezydent zapoznał się już z aktami, których odtajnienie wcześniej zapowiadał prezydent.

- Właściwie to nie. Nie miałem jeszcze okazji poświęcić temu wystarczająco dużo czasu, ale zamierzam to zrobić. Zaufaj mi, mam na tym punkcie obsesję - odpowiedział Vance.

Zainteresowania wiceprezydenta mają obejmować zarówno kwestię istnienia istot pozaziemskich, jak i ich miejsca w szerszej dyskusji o religii.

- Nie sądzę, że to kosmici. Myślę, że to raczej demony, ale to temat na dłuższą rozmowę - stwierdził Vance. - Uważam, że są to istoty nadprzyrodzone, które latają wokół i robią ludziom dziwne rzeczy. Myślę, że istnieje tendencja do opisywania wszystkiego, co nieziemskie i nie z tego świata, mianem kosmitów - dodał.

- Każda wielka religia świata, w tym chrześcijaństwo, w które wierzę, uznawała istnienie zjawisk osobliwych i trudnych do wyjaśnienia. Naturalnie, kiedy słyszę o zjawiskach nadprzyrodzonych, dochodzę do wniosku, że zgodnie z chrześcijańskim rozumieniem istnieje wiele dobra, ale obecne jest także zło. Myślę, że jedną z największych sztuczek diabła jest przekonanie ludzi, że on nigdy nie istniał - podsumował wiceprezydent.

Obama i Trump pytani o kosmitów

Rozważania Vance'a pojawiły się w momencie, gdy zarówno Trump, jak i jego poprzednik Barack Obama, zostali skonfrontowani z pytaniami o to, co wiedzą na temat UAP.

W zeszłym miesiącu Obama musiał prostować swoją wypowiedź po tym, jak w podcaście Briana Tylera Cohena stwierdził, że kosmici są "prawdziwi". W oświadczeniu opublikowanym kilka godzin później w mediach społecznościowych były prezydent podkreślił, że starał się jedynie "dotrzymać tempa" serii szybkich pytań. Dodał też, że podczas swojej prezydentury nie widział żadnych dowodów na istnienie obcych cywilizacji.

Niemal natychmiast w sprawę włączył się Donald Trump. Ogłosił w mediach społecznościowych, że polecił "rozpocząć proces identyfikacji i ujawniania rządowych akt dotyczących życia obcego i pozaziemskiego... oraz wszelkich innych informacji związanych z tymi niezwykle złożonymi, a zarazem istotnymi kwestiami".

"Pracujemy nad tym"

Na początku miesiąca amerykańska Agencja ds. Cyberbezpieczeństwa i Bezpieczeństwa Infrastruktury zarejestrowała domeny alien.gov oraz aliens.gov, dodając je do oficjalnego rejestru stron rządowych. Wywołało to kolejną falę spekulacji na temat informacji o UAP, jakimi miałby dysponować Waszyngton.

- Pracujemy nad tym - odparł Vance, gdy Johnson zapytał go, czy rząd faktycznie zamierza ujawnić wszystkie posiadane akta.

OGLĄDAJ: TVN24
pc

TVN24
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: "Guardian"
Zobacz także: