Oscary 2019

Oscary 2019

Wiem, że Joasia Kulig ma już jakieś poważne propozycje, wiem, że Tomek Kot zdaje się ma jakąś poważną propozycję. Nie wiem, jak z Borysem Szycem, który jest najbardziej z nich przebojowy - przyznała reżyser Agnieszka Holland, oceniając, jak nominowanie "Zimnej wojny" do Oscara wpłynie na kariery występujących w niej aktorów. Rozmawiała o tym z dziennikarzami po zakończeniu oscarowej gali w Los Angeles.

Trudno porównywać gruszkę z pomarańczą - podkreślał reżyser Paweł Pawlikowski, pytany po oscarowej gali o to, który film jego zdaniem był lepszy, "Zimna wojna" czy "Roma" Alfonso Cuarona. O nagrodzonym Oscarem meksykańskim reżyserze Pawlikowski powiedział: - To jest kumpel, świetny film zrobił.

Cieszę się tym, co się tutaj dzieje, i jestem naprawdę szczęśliwa - zapewniała po oscarowej gali Joanna Kulig, aktorka "Zimnej wojny". Nominowany do Oscarów między innymi w kategorii najlepszego filmu nieanglojęzycznego film Pawła Pawlikowskiego nie otrzymał żadnej statuetki, ale - jak mówiła Kulig - fakt, że "Zimna wojna" odniosła "taki sukces, to jest wielkie szczęście". - To największa przygoda mojego życia - podkreślała.

"Green Book" z Oscarem dla najlepszego filmu. Najlepszym reżyserem został Alfonso Cuaron. Wyróżnienia aktorskie podzielili między sobą: Olivia Colman, Rami Malek, Regina King i Mahershala Ali. "Zimna wojna" przegrała z "Romą" we wszystkich trzech kategoriach, w których była nominowana.

Ten występ na czerwonym dywanie oscarowej gali został natychmiast zauważony. Aktor, piosenkarz i performer Billy Porter, mający komentować dla jednej ze stacji telewizyjnych ceremonię od strony mody i stylu, sam stał się jednym z pierwszych, których kreacje komentowane są w mediach i serwisach społecznościowych.

W nocy z niedzieli na poniedziałek poznamy laureatów Oscarów. Blisko czterogodzinna ceremonia przyciąga tylko w Stanach Zjednoczonych miliony widzów przed telewizory. Jak co roku, skala produkcji jest ogromna. Aby wyobrazić sobie rozmach gali, przedstawiamy Oscary w liczbach.

Nieudany film "Holmes i Watson" Etana Cohena (nie mylić z braćmi Coen) to wielki "wygrany" Złotych Malin. Komedia zdobyła aż cztery statuetki, w tym dla najgorszego filmu roku. Podwójnie nagrodzony został też prezydent USA Donald Trump, który był bezkonkurencyjny w kategoriach: najgorszy aktor oraz najgorszy ekranowy zestaw. Prezydent pojawił się jako on sam w dwóch dokumentach: "Death of a Nation" i "Fahrenheit 11/9".

Wydaje mi się, że "Zimna wojna" ma duże szanse na Oscara - ocenił aktor Borys Szyc, odtwórca roli Lecha Kaczmarka w filmie Pawła Pawlikowskiego. Aktor podkreślał szczególną rolę reżysera. - Jest takim sprawcą, demiurgiem. Jest artystą i dopóki nie uzyska efektu, na którym mu zależy, jest niezadowolony i chce więcej - wskazywał.

Jest coś magicznego, jakiś element związany z tym rodzajem przedstawienia miłości przez Pawła - podkreślał odtwórca głównej roli męskiej w "Zimnej wojnie" Tomasz Kot. Aktor w rozmowie z reporterem "Faktów" TVN mówił o reakcji amerykańskiej publiczności i o szansach filmu Pawła Pawlikowskiego na oscarowej gali, która odbędzie się w nocy z niedzieli na poniedziałek.

Tegoroczne oscarowe rozstrzygnięcie może być pod wieloma względami historyczne. Po raz pierwszy szansę na nagrodę Akademii Filmowej mają rdzenna Amerykanka i film o superbohaterach. Wyjaśniamy, dlaczego tegoroczna lista nominowanych jest wyjątkowa.

Nie można tak jednoznacznie stwierdzić, że jeden film jest wyraźnie najlepszy, chociaż film Cuarona ostatnio nas totalnie ogrywa - mówi o "Romie", rywalu "Zimnej wojny", Paweł Pawlikowski kilka dni przed galą rozdania Oscarów. Reżyser w rozmowie z korespondentem "Faktów" TVN w USA opowiada też o spotkaniu ze Stevenem Spielbergiem i tym, jak tworzy swoje dzieła.