Zachodniopomorskie

O włos od tragedii na DK23. Nagranie mrozi krew

Niebezpieczny manewr kierowcy BMW
O włos od tragedii na DK23. Nagranie przesłane na Kontakt24
Źródło wideo: Kontakt24
Źródło zdj. gł.: Kontakt24
Kierowca BMW wykonał skrajnie niebezpieczny manewr na drodze krajowej nr 23. Na nagraniu, które otrzymaliśmy na Kontakt24, widać, jak w trakcie wyprzedzania jedzie wprost na auto z przeciwka.
Artykuł zawiera materiały przesłane na KONTAKT24

Świadek nagrał skrajnie niebezpieczną sytuację na drodze. Do zdarzenia doszło w sobotę wieczorem na drodze krajowej nr 23 w województwie zachodniopomorskim. Wideo i relację dostaliśmy na Kontakt24.

Niebezpieczny manewr kierowcy BMW
Niebezpieczny manewr kierowcy BMW
Źródło zdjęcia: Kontakt24

Pan Sebastian jechał odcinkiem Cychry-Dębno. - Wracałem z żoną i dziećmi do domu. Jechaliśmy spokojnie, poniżej limitu prędkości. Pomimo że wszystkie warunki bezpieczeństwa zostały przez nas zachowane, spotkaliśmy się z bardzo niebezpieczną sytuacją. Na nagraniu z kamer naszego samochodu widać ciemne BMW, które wykonuje niebezpieczny manewr wyprzedzania. W tym samym momencie z przeciwka nadjeżdżał inny pojazd. Kierowca tego pojazdu musiał zjechać na skraj drogi, aby uniknąć zderzenia czołowego - relacjonuje pan Sebastian.

Niebezpiecznie blisko

Według relacji autora nagrania, rozpędzony samochód przejechał tuż przed maską prowadzonego auta.

Wyprzedzał jadąc na czołówkę. Niebezpieczny manewr na drodze
Źródło: TVN24

- Doszło do tego tuż obok mojego samochodu. W mojej ocenie była to sytuacja bezpośrednio zagrażająca życiu i zdrowiu wielu osób. Byliśmy naprawdę zszokowani. Wydaje mi się, że ten samochód w momencie wyprzedzania jechał z prędkością około 190 kilometrów na godzinę. Myślałem, że może po tej sytuacji kierowca się zreflektuje, ale widziałem, że dalej wyprzedził kolejne auto - przyznał mężczyzna.

"To naprawdę trzeba nie myśleć"

W opinii ekspertów zachowanie kierowcy BMW stwarzało realne zagrożenie na drodze.

- W takich sytuacjach naprawdę niewiele trzeba, by doszło do tragedii. Naprawdę trzeba nie myśleć, żeby stwarzać takie zagrożenie na drodze. My musimy być świadomi jednego - że przy właśnie takich niebezpiecznych manewrach nigdy nie wiemy, kto jedzie z przeciwka. Czy to jest kierowca, który uzyskał dopiero prawo jazdy, czy to jest kierowca starszy, czy to jest kierowca niedoświadczony, który nie będzie wiedział, jak zareagować. W tej sytuacji wszyscy mieli wielkie szczęście, że kierowca jadący z przeciwka zdążył zareagować. Po prostu zrobił miejsce - ocenia Mariusz Podkalicki z Akademii Bezpiecznej Jazdy.

Sprawa została zgłoszona policji. Służby ustalają, kim był kierowca BMW.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: