20-letni kierowca pod wpływem alkoholu spowodował poważny wypadek i uciekł. Do zdarzenia doszło 6 czerwca w nocy w Lubiewicach. Kacper M. kierował Chryslerem i nie ustąpił pierwszeństwa na skrzyżowaniu. Wyjechał pod prąd na pas, którym nadjeżdżał prowadzony przez kobietę z czwórką pasażerów Ford. Doszło do czołowego zderzenia. Jedna z pięciu osób w Fordzie odniosła obrażenia.
Po wypadku sprawca odjechał. Kilkaset metrów dalej stracił panowanie nad autem i wpadł do przydrożnego rowu. Tam zostawił samochód i uciekł pieszo do lasu. Policjanci z Tucholi odnaleźli go po około dwóch godzinach.
Pijany i z zakazem prowadzenia
Badanie wykazało, że kierowca miał prawie dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu.
- Ustalono ponadto, że Kacper M. prowadził pojazd pomimo wcześniej orzeczonego prawomocnego zakazu prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Na podstawie zebranego materiału dowodowego, prokurator przedstawił Kacprowi M. zarzuty - poinformowała w wydanym komunikacie Agnieszka Adamska-Okońska z Prokuratury Okręgowej w Bydgoszczy.
Prokurator zarzucił mężczyźnie spowodowanie wypadku drogowego, w którym ucierpiała inna osoba, a także jazdę pod wpływem alkoholu. Dodatkowo śledczy wskazują, że kierowca złamał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Za te czyny odpowie przed sądem. Podejrzany nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień.
Śledczy uznali, że konieczne jest odizolowanie mężczyzny. Sąd przychylił się do wniosku prokuratury i zastosował trzymiesięczny areszt. Postępowanie w tej sprawie nadal trwa.