Fajerwerki odpalone w tłumie. Zatrzymano dwie osoby

Gorzowska policja zatrzymała dwie osoby w sprawie fajerwerków odpalonych w tłumie
Ktoś odpalił fajerwerki podczas koncertu w Gorzowie Wielkopolskim. Policja zatrzymała dwie osoby
Źródło wideo: KMP Gorzów Wielkopolski
Źródło zdj. gł.: KMP Gorzów Wielkopolski
Niebezpieczna sytuacja w Gorzowie Wielkopolskim. Podczas koncertu ktoś odpalił w tłumie fajerwerki. Materiały pirotechniczne leciały w różnych kierunkach. Ucierpiały trzy osoby, w tym kilkuletnie dziecko.

Do incydentu doszło w niedzielę podczas inauguracji serii wakacyjnych koncertów pod nazwą "Dobry wieczór Gorzów". Gwiazdą imprezy był Andrzej "Piasek" Piaseczny. To, co wydarzyło się na Placu Katedralnym, widać dokładnie na nagraniu z monitoringu, które opublikowała gorzowska policja.

Gorzowska policja zatrzymała dwie osoby w sprawie fajerwerków odpalonych w tłumie
Gorzowska policja zatrzymała dwie osoby w sprawie fajerwerków odpalonych w tłumie
Źródło zdjęcia: KMP Gorzów Wielkopolski

Kamery nagrały, jak mężczyzna stawia na płycie rynku przedmiot przypominający małe pudełko. Okazało się, że to petardy. Gdy doszło do eksplozji, zgromadzeni na rynku ludzie próbowali się oddalić i gdzieś schronić. Na nagraniu widać też, jak jakiś mężczyzna próbuje osłonić dziecko.

Sprawca incydentu zniknął.

Zatrzymali dwie osoby

Policjanci, którzy zabezpieczali wydarzenie, zajęli się ustalaniem okoliczności.

- Trzy osoby zostały niegroźnie ranne. Wśród nich było kilkuletnie dziecko. Wiemy, że w przypadku tych osób nie była konieczna hospitalizacja. Jak widać na nagraniu, fajerwerki leciały we wszystkie strony. To szczęście, że nikt nie odniósł poważniejszych obrażeń - mówi nam nadkom. Grzegorz Jaroszewicz, rzecznik gorzowskiej policji.

Jak wstępnie ustalono, w zdarzeniu ucierpiały trzy osoby - odniosły niegroźne obrażenia.

O sytuacji powiadomiono również dyżurnego policji. Policjanci i operatorzy miejskiego monitoringu wytypowali podejrzanego. Ostatecznie zatrzymano dwie osoby.

Wiadomo, że zatrzymani to 41- i 37-latek. Obaj zostali przewiezieni do gorzowskiej komendy.

- Trwają czynności procesowe. Rola młodszego z zatrzymanych jest szczegółowo wyjaśniana. Starszy, który odpalił fajerwerki, usłyszy zarzuty nieumyślnego narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu - przekazał nadkom. Grzegorz Jaroszewicz, rzecznik gorzowskiej policji.

41-latkowi grozi kara do roku pozbawienia wolności.  

Oświadczenie organizatora po koncercie

Głos w sprawie incydentu podczas koncertu zabrali również organizatorzy.

"Trudno nam zrozumieć, jak można zachować się w tak nieodpowiedzialny i lekkomyślny sposób. (…) Dziękujemy służbom za profesjonalizm i sprawne działanie" - podkreśliło w oświadczeniu Miejskiego Centrum Kultury w Gorzowie Wielkopolskim.

Wspomniano również, że niedzielny koncert Andrzeja Piasecznego zabezpieczali pracownicy ochrony, ale na miejscu byli też nieumundurowani funkcjonariusze policji oraz funkcjonariusze straży miejskiej

"W trosce o zapewnienie najwyższych standardów bezpieczeństwa podczas nadchodzących wydarzeń, jako organizator niedzielnego wydarzenia, poprosiliśmy o pilne spotkanie przedstawicieli firmy ochroniarskiej, Policji i Straży Miejskiej. Chcemy dokładnie przeanalizować zaistniałą sytuację" - podało MCK.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: