20-latek oskarżony jest o "planowanie masowego zamachu o charakterze terrorystycznym mającego na celu zabójstwo oraz spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu wielu osób".
Jak wskazała prokurator Katarzyna Calów-Jaszewska z Prokuratury Krajowej, z ustaleń śledztwa wynika, że Mateusz W., przygotowując się do zamachu, zbierał informacje i nawiązywał kontakty w celu uzyskania dostępu do materiałów i urządzeń wybuchowych, szukał instrukcji dotyczących samodzielnego wytwarzania ładunków wybuchowych, dążył do rekrutacji innych osób do organizacji terrorystycznej. Ponadto "starał się pozyskać wsparcie logistyczne i operacyjne" potrzebne do realizacji celu.
Działania oskarżonego, w ocenie prokuratury, miały służyć realizacji założeń polityki organizacji terrorystycznej tzw. Państwa Islamskiego (ISIS) oraz poważnemu zastraszeniu osób o poglądach sprzecznych z ideologią wyznawaną przez podejrzanego.
Zatrzymanie Mateusza W.
Mateusz W. został zatrzymany 30 listopada 2025 r. przez funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w mieszkaniu w Lublinie. Był wówczas studentem pierwszego roku Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.
W dniu zatrzymania służby dokonały przeszukania pomieszczeń na terenie województwa łódzkiego i lubelskiego, w trakcie których zabezpieczono nośniki danych oraz przedmioty związane z religią islamu, mogące stanowić materiał dowodowy w sprawie. Działania prowadzili funkcjonariusze szczecińskich jednostek ABW i Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości.
Rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński 16 grudnia 2025 r. informował, że miejscem planowanego przez Mateusza W. zamachu miał być jeden z jarmarków świątecznych. Podkreślił, że W. jest Polakiem, jego rodzice są Polakami i jest to mieszkaniec środkowej Polski. Informował, że sprawie "nie ma śladu rosyjskiego".