Andy Burnham został wybrany na nowego szefa Partii Pracy w piątek. W poniedziałek oficjalnie objął urząd 59. premiera Wielkiej Brytanii. Był w Pałacu Buckingham, gdzie od króla otrzymał misję stworzenia rządu. Po audiencji udał się do swojej nowej siedziby przy Downing Street.
Po południu Burnham odbył pierwszą telefoniczną rozmowę z zagranicznym przywódcą - prezydentem USA Donaldem Trumpem. "Premier podkreślił zaangażowanie Zjednoczonego Królestwa w zapewnienie swobodnej żeglugi przez cieśninę Ormuz w celu ochrony światowych łańcuchów dostaw i obniżenia kosztów ponoszonych przez przedsiębiorstwa oraz rodziny w całym kraju" - poinformowało Downing Street. Nowy szef rządu zapewnił amerykańskiego prezydenta, że "bezpieczeństwo Królestwa i jego sojuszników znajduje się na szczycie jego listy priorytetów".
"Premier pogratulował prezydentowi udanych mistrzostw świata. Obaj zgodzili się, że reprezentacja Anglii rozegrała znakomity turniej" - napisano w oświadczeniu.
Burnham jest ósmym w brytyjskiej historii laburzystowskim szefem rządu oraz siódmym premierem od czasu referendum brexitowego w 2016 roku.
Ministrowie w rządzie Andy'ego Burnhama
W poniedziałek wieczorem biuro premiera poinformowało o przyjęciu nominacji przez kolejnych ministrów. Nowym szefem dyplomacji został 56-letni Ed Miliband, który zasiada w Izbie Gmin od 21 lat. Pierwsze kroki w polityce stawiał jako współpracownik premiera Gordona Browna. Kierował później resortem ds. energii i klimatu.
Miliband ma polskie korzenie. Jego matką była Dobra Jenta Kozak, potem znana jako Marion Kozak. Ojciec polityka, Ralph, urodził się w rodzinie polskich Żydów z Warszawy.
Downing Street potwierdziło, że szefową brytyjskiego MSW pozostanie Shabana Mahmood, 45-letnia prawniczka urodzona w Birmingham. W Izbie Gmin zasiada od 2010 roku. Była uważana za sojuszniczkę poprzedniego szefa rządu, Keira Starmera.Po zwycięstwie Partii Pracy w wyborach parlamentarnych w 2024 oku. została szefową resortu sprawiedliwości, a rok później przejęła resort spraw wewnętrznych. Wprowadziła między innymi ostrzejsze przepisy w sprawie imigracji, budzące kontrowersje wśród niektórych laburzystów.
Nominację na szefa ministerstwa finansów otrzymał John Healey. W latach 2024-2026 stał on na czele resortu obrony. 11 czerwca tego roku podał się do dymisji, uznając, że rząd nie przeznacza wystarczająco dużo pieniędzy na modernizację wojska. Healey zasiada w Izbie Gmin od roku 1997 roku.
Kancelaria premiera poinformowała także, że Burnham rozmawiał w poniedziałek z przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen o "żelaznych" gwarancjach dla Ukrainy i bliższych relacjach między Londynem i Unią Europejską.
"Premier zapewnił, że za jego rządów niezachwiane zaangażowanie Wielkiej Brytanii na rzecz Ukrainy pozostanie żelazne. Podziękował także Ursuli von der Leyen za jej przywództwo w związku z tym konfliktem" - napisano w komunikacie.
Burnham: nie byliśmy wystarczająco dobrzy
Burnham pierwsze przemówienie jako premier wygłosił przed godziną 14 przy Downing Street. - Wróciłem właśnie z pałacu, gdzie przyjąłem zaproszenie Jego Królewskiej Mości do stworzenia rządu - rozpoczął, zgodnie z tradycją. Wbrew przyjętej konwencji nowy premier nie przemawiał jednak zza podium, jak jego poprzednicy. Stanął na ulicy przed drzwiami do 10 Downing Street.
- Brytania potrzebuje pokazać światu, że możemy odzyskać naszą stabilność raz jeszcze. I to jest naszym wyzwaniem, aby polityka działała, aby działała lepiej. Wiem, że ludzie mają dość polityki. Słyszę wasze głosy i chcę powiedzieć szczerze: nie byliśmy wystarczająco dobrzy. Musimy być lepsi - przemawiał dalej Burnham. - Uczynimy tę chwilę momentem przełomowym dla Wielkiej Brytanii, wprowadzając największe zmiany od 40 lat - mówił.
Zapowiedział też nowy model polityczny i gospodarczy w kraju. Jego zdaniem centralizacja władzy i prywatyzacja gospodarki w latach 80. była "niewłaściwą decyzją" i przedstawił planowane zmiany.
- Władzę przeniesiemy stąd (Londynu) i przeniesiemy ją do każdego lokalnego ogniska w kraju, aby tam ludzie mogli zrobić więcej, a robiąc to, budowali nową gospodarkę, gdzie podstawowe potrzeby będą pod kontrolą publiczną, aby były one dostępne znowu dla was wszystkich - kontynuował.
Burnham: będziemy pomagać ludziom żyć dobrze
Jak podkreślił Burnham, jego rząd przeprowadzi reindustrializację Wielkiej Brytanii. - Zamierzam przedłożyć nowy 10-letni plan dla Brytanii - powiedział. Szef brytyjskiego rządu wyraził przekonanie, że może "zrobić coś, aby dać ludziom przestrzeń na oddech" i "odrobinę pomóc z kosztami życia".
- Będziemy pomagać młodym ludziom znaleźć miejsca pracy poprzez zmianę systemu kształcenia i przekazanie im większego wsparcia w zakresie zdrowia psychicznego i będziemy budować więcej punktów doradczych - zapowiadał. Jak ocenił, to "uczciwy i zrównoważony sposób, aby pomóc zmniejszyć rachunki za opiekę społeczną, sprostać naszym wymaganiom fiskalnym i uszanować zobowiązania w zakresie obronności wobec naszych międzynarodowych partnerów".
- Zbudujmy nowe krajowe poczucie jedności, wspólnego celu i pozytywności. Uczyńmy to chwilą, gdy Wielka Brytania zacznie znowu wierzyć, chwilą, gdy odzyskamy wszyscy nadzieję - zaapelował na koniec.
Starmer: odchodzę z honorem
W godzinach porannych ze stanowiska szefa rządu formalnie ustąpił Keir Starmer.
- Moja praca dobiegła końca. Przez 6,5 roku wyciągnąłem naszą partię z historycznej porażki (…) wygraliśmy gigantyczne wybory w 2024 roku. Od tamtej pory było to moim największym zaszczytem, aby służyć wam wszystkim i temu wspaniałemu krajowi w roli premiera - mówił w ostatnim przemówieniu przy Downing Street.
Starmer był pierwszym premierem z ramienia Partii Pracy od 2010 roku. - Jestem przekonany, że Brytania jest teraz silniejsza, bardziej uczciwa, niż była te dwa lata temu, nasza gospodarka urosła - kontynuował. Podkreślił, że Burnham ma jego "pełne wsparcie" i życzy mu "wszelkich sukcesów".
Na koniec Starmer podziękował swojej żonie, dzieciom i byłym współpracownikom. - Polityka jednak zawsze będzie sportem grupowym i zmiany, które przeprowadzamy dla naszego kraju i naszej partii, są własnością wszystkich, którzy je wspierają - powiedział.
- Odchodzę z honorem. Odchodzę z uśmiechem. Odchodzę dumny ze wszystkiego, co osiągnęliśmy. Dziękuję bardzo - podsumował.
Gratulacje od przywódców
W poniedziałek w mediach społecznościowych liderzy innych krajów złożyli gratulacje Burnhamowi. "Życzę Panu wielu sił i sukcesów w nowej roli. Polska i Wielka Brytania to bliscy przyjaciele i sojusznicy. Z niecierpliwością oczekuję współpracy z Panem na rzecz bezpieczniejszej i silniejszej Europy" - napisał w serwisie X premier Donald Tusk.
Prezydent Francji Emmanuel Macron wyraził nadzieję, że uda się pogłębić relacje między jego krajem a Wielką Brytanią, jak również między Wielką Brytanią a Unią Europejską.
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz przypomniał, że Niemcy i Wielką Brytanię łączy bliskie partnerstwo, między innymi dzięki zawartemu rok temu traktatowi z Kensington. "Z niecierpliwością oczekuję współpracy opartej na tych fundamentach!" - przekazał kanclerz.
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula Von der Leyen napisała na portalu X, że liczy na współpracę z nowym brytyjskim premierem w celu "wzmocnienia partnerstwa UE-Wielka Brytania", wskazując na znaczenie wspólnego bezpieczeństwa kontynentu oraz dobrobytu obywateli po obu stronach kanału La Manche.
Szef Rady Europejskiej Antonio Costa podkreślił, że w ostatnich dwóch latach relacje na linii Bruksela-Londyn nabrały nowego, pozytywnego impetu. Wyraził nadzieję na dalsze pogłębianie współpracy, która - jak zaznaczył - ma służyć obywatelom i przedsiębiorstwom. "Zjednoczone Królestwo i Unia Europejska są silniejsze razem" - napisał.
Dymisja Starmera i wybór nowego lidera
56-letni Burnham urodził się w Aintree pod Liverpoolem. W latach 2001-2017 był posłem z Leigh na północy Anglii. W rządzie Gordona Browna pełnił między innymi funkcje ministra kultury i zdrowia. Po przegranych przez lewicę wyborach w 2010 roku odpowiadał za zdrowie i edukację w gabinecie cieni Eda Milibanda.
Od 2017 do czerwca 2026 roku był burmistrzem aglomeracji Manchesteru, gdzie zbudował swoją polityczną pozycję. Media nadały mu wtedy przydomek "król północy".
Wybór Burnhama na nowego lidera laburzystów był jedynie formalnością, bo nikt poza nim nie zgłosił swojej kandydatury. W brytyjskich mediach nazwano proces wyłaniania nowego szefa partii "polityczną koronacją".
Starmer został premierem 5 lipca 2024 roku. Odejście ze stanowiska, w wyniku słabych wyników sondażowych i rosnącego niezadowolenia członków Partii Pracy, zapowiedział 22 czerwca. Trzy dni przed rezygnacją Starmera Burnham wywalczył mandat do Izby Gmin w wyborach uzupełniających w Makerfield. Tym samym spełnił wymóg regulaminu Partii Pracy, która od bycia posłem uzależnia możliwość ubiegania się o stanowisko lidera ugrupowania.
Wcześniej Burnham chciał dwukrotnie zostać szefem partii: w latach 2010 i 2015. Wtedy wyścig wygrali jednak, odpowiednio, Ed Miliband i Jeremy Corbyn.