Nowy premier Wielkiej Brytanii wprowadzi rewolucję? Oto "manchesteryzm"

Andy Burnham
Dymisja Keira Starmera. Na czele brytyjskiego rządu stanie siódmy premier od czasu brexitu
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: ADAM VAUGHAN/PAP
Andy Burnham objął w poniedziałek urząd premiera Wielkiej Brytanii. Przez ostatnie 10 lat był burmistrzem Manchesteru gdzie wprowadził własny model polityki gospodarczej. "Manchesteryzm", jak Anglicy nazwali metody Burnhama, przyniósł regionowi ożywienie gospodarcze, a wyborcy Partii Pracy liczą teraz na powtórkę na poziomie ogólnokrajowym.

56-letni Burnham przejmuje schedę po Keirze Starmerze, który ustępuje ze stanowiska. Starmer początkowo deklarował, że zamierza pozostać na Downing Street 10, jednak ze względu na presję w Parlamencie i niechęć członków jego własnej partii musiał się wyprowadzić.

Andy Burnham
Andy Burnham
Źródło zdjęcia: Tolga Akmen/EPA/PAP

Problemy Keira Starmera

Związana z rządami Starmera frustracja w Partii Pracy apogeum osiągnęła po majowych wyborach lokalnych. Rządzące ugrupowanie w całej Anglii straciło niemal 1,5 tys. radnych i roztrwoniło z trudem zdobytą przewagę w samorządach w Walii. W wyborach do szkockiego parlamentu Partia Pracy odnotowała najgorszy wynik w historii.

Keir Starmer
Keir Starmer
Źródło zdjęcia: ANDY RAIN/EPA/PAP

Starmer skompromitował się decyzjami personalnymi. Na ambasadora w USA mianował arystokratę Petera Mandelsona, który niedługo potem stracił stanowisko. Na jaw wyszły bowiem jego kontakty z nieżyjącym już amerykańskim finansistą i przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem.

Nie udało mu się również skierować gospodarki brytyjskiej na właściwe tory. W wyniku Brexitu, opuszczenia Unii Europejskiej, w ciągu dziesięciu lat PKB kraju spadło o 6-8 proc. Skurczył się eksport towarów zarówno do krajów wspólnoty, jak i do innych państw. Gospodarstwa domowe zmagają się z rosnącymi kosztami życia, a na rynku mieszkaniowym panuje kryzys związany ze spadkiem budowy nowych nieruchomości.

Efekty brexitu widać nawet w gospodarczych porównaniach z Polską. W 2025 r. PKB na mieszkańca w naszym kraju sięgało 81 proc. Zjednoczonego Królestwa. Tendencja Polaków do emigracji na Wyspy znacząco spadła, rośnie za to liczba naszych rodaków wracających do ojczyzny.

Burnham - polityk lubiany i charyzmatyczny

Jak określił Bartłomej Kot - dyrektor warszawskiego biura Aspen Institute - w rozmowie z Maciejem Tomaszewskim w "Podcaście o zagranicy" TVN24+, Andy Burnham obejmie stanowisko, które jest "niewdzięczną pracą, ale każdy jej pożąda".

Andy Burnham
Andy Burnham
Źródło zdjęcia: ADAM VAUGHAN/PAP

Polityk, który między 2017 a 2026 r. sprawował urząd burmistrza Manchesteru, obiecał, że zapewni Wielkiej Brytanii "nową erę możliwości", przywróci Brytyjczykom "nadzieję" oraz zmieni model gospodarczy, który "po prostu się nie sprawdza".

Jak zwróciła uwagę stacja CNN, Burnham jest "urodzonym mówcą o swobodnym sposobie bycia i darze do mobilizowania ludzi". Jako burmistrz Manchesteru z sukcesem wprowadził reformy, które sprawiły, że miasto zaczęło prosperować. Jego podejście gospodarcze określanie jest jako "manchesteryzm" i zamierza przełożyć je na grunt całego królestwa.

"Manchesteryzm" - więcej niezależności

"Manchesteryzm" to - jak ocenia CNN - "swoista odmiana socjaldemokracji, sprzyjająca biznesowi i wzmacniająca lokalną autonomię od stolicy Wielkiej Brytanii i pozostałej części kraju". W trakcie rządów Burnhama gospodarka miasta rozwijała się w tempie dwukrotnie szybszym niż całej Wielkiej Brytanii.

Jedną z jego najważniejszych reform było odejście od modelu "thatcheryzmu" (od premier Margaret Thatcher), wprowadzonego w latach 80. i zakładającego zaawansowaną prywatyzację. Burnham przywrócił kontrolę publiczną nad podstawowymi usługami w aglomeracji - m.in. nad autobusami. Jednocześnie dzięki otwartej kooperacji z biznesem Manchester, miasto o tradycji włókienniczej, zaczął przyciągać zagraniczny kapitał i znalazł się - według EY i agencji Invest Manchester - na 15. miejscu wśród najlepszych do inwestowania miast w Europie. W 2023 r. gigant bankowości JP Morgan otworzył w mieście swoje pierwsze biuro.

Ocena Burnhama

Richard Leese, który między 1996 a 2021 r. stał na czele rady miasta, ocenił w rozmowie z CNN, że podejście Burnhama "przyniesie korzyści".

- Jego program będzie opierał się na przekazie nadziei (...), co jest nie tylko pustymi słowami, ale stanowi element budowania w ludziach przekonania, że czeka nas lepsza przyszłość - powiedział.

Paul Dales, główny ekonomista ds. Wielkiej Brytanii w Capital Economics, określił jednak, że w obietnicach Burnhama "brakuje szczegółów". Zwrócił uwagę, że diagnoza wyzwań gospodarczych przedstawiona przez polityka była "wąska".

- On uważa, że problemem jest to, że samorządy lokalne nie mają wystarczających uprawnień, a rząd centralny nie sprawuje wystarczającej kontroli. Są to jednak niewielkie czynniki przyczyniające się do poważnych problemów, takich, jak niskie inwestycje i oszczędności, skutkujące niskim wzrostem wydajności, a także zbyt powolny wzrost liczebności i jakości siły roboczej - wskazał.

Źródło: CNN, tvn24.pl
Zobacz także: