Bez daty, ale "ze świetną sugestią" w sprawie traktatu. "Chcemy, aby był ponadstandardowy"

Andrius Kubilius i Radosław Sikorski
Sikorski o traktacie o współpracy polsko-francuskiej. "Chcemy, aby traktat był ponadstandardowy"
Źródło: TVN24

- Mamy nadzieję podpisać traktat o współpracy polsko-francuskiej w ciągu najbliższych dwóch miesięcy - zapowiedział minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski po spotkaniu z komisarzem do spraw obrony Andriusem Kubiliusem. Jak zauważył, "nasza gotowość będzie odstraszać, zaś słabość zachęcać agresora".

W środę minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski spotkał się w Warszawie z komisarzem do spraw obrony i przestrzeni kosmicznej Unii Europejskiej Andriusem Kubiliusem. Na konferencji mówił między innymi o europejskim bezpieczeństwie i obronności.

Szef MSZ pytany o szczegóły zbliżającego się podpisania traktatu o współpracy polsko-francuskiej, odpowiedział: - Chcemy, aby traktat był ponadstandardowy i chcemy, aby został podpisany jeszcze przed końcem polskiej prezydencji (w Radzie Unii Europejskiej - red.). Daty w tej chwili nie podam, ale świetną sugestią strony francuskiej jest to, aby podpisanie nastąpiło w Nancy, czyli stolicy Alzacji-Lotaryngii, gdzie kiedyś sprawował władzę były król Polski Stanisław Leszczyński.

- Tej historii polsko-francuskiej jest dużo, to jest jeden ze szczęśliwszych rozdziałów, więc mamy nadzieję to zrobić w ciągu najbliższych dwóch miesięcy - dodał.

Sikorski był dopytywany, czy to, że traktat miałby być "ponadstandardowy", oznacza faktyczne wzmocnienie NATO. - Tak, takie traktaty między członkami NATO nie są nowością. To będzie jeden z nich - wyjaśnił.

Zdjęcie z 2 kwietnia 2025 roku
Andrius Kubilius i Radosław Sikorski
Źródło: PAP/Leszek Szymański

Sikorski: nasza gotowość będzie odstraszać, zaś słabość zachęcać agresora

Szef MSZ odniósł się do planów dozbrajania Europy i ocenił, że tak zwana Biała Księga oraz plan "ReArm Europe" powinny stać się "skuteczną mapą drogową do tego, aby państwa członkowskie zwiększyły swoje inwestycje w zdolności obronne".

- Naszym wspólnym celem powinno stać się odbudowanie europejskiej architektury bezpieczeństwa w sposób, który zredukuje ryzyko wojny długoterminowo. Nasza gotowość będzie odstraszać, zaś słabość zachęcać agresora - powiedział Sikorski. Jak wyjaśnił, projekt Tarcza Wschód "jest integralną częścią nowego podejścia do europejskiego bezpieczeństwa".

Minister spraw zagranicznych zapewnił również, że Europa pozostaje zjednoczona we wzmacnianiu wsparcia wojskowego dla Ukrainy. - Mamy nadzieję, że nasi sojusznicy w Ameryce w tej chwili widzą, kto chce pokoju, a kto chce wojny. Ukraina zgodziła się bezwarunkowo na zawieszenie broni, natomiast Putin wysuwa sztuczne warunki - zauważył, nawiązując do negocjacji w sprawie rozejmu między Ukrainą a Rosją.

- Mamy nadzieję, że Rosja w końcu zgodzi się, a jeśli nie, to że pan prezydent Trump wysnuje właściwe wnioski, mianowicie zwiększy nacisk na prezydenta Putina. Polska będzie popierać jakiekolwiek rozwiązanie, które będzie gwarantować sprawiedliwy, trwały i stabilny pokój dla demokratycznej Ukrainy - dodał.

Alternatywa dla systemów Starlink w Ukrainie

Podczas konferencji Andrius Kubilius był pytany o stan dyskusji dotyczącej alternatywy dla systemów Starlink w Ukrainie. Komisarz podkreślił, że "ciekawa rozmowa z partnerami transatlantyckimi" zakończyła się "jasnym stwierdzeniem, że Starlinki nie będą wyłączone". Ocenił to jako "dobrą wiadomość".

- Oczywiście wszystkie te dyskusje tak naprawdę zmusiły nas do zadania sobie pytania, co jesteśmy gotowi zrobić. Nie będę tu wchodził w szczegóły, ale mogę powiedzieć, że są rozwiązania, które będziemy w stanie wdrożyć, gdyby rzeczy miały pójść w jakimś niespodziewanym kierunku - powiedział.

Jak dodał Kubilius, rozpoczęto budowę systemu satelitarnego IRIS2, ale zaznaczył, że "operacyjnie będzie on dostępny dopiero od 2029 roku". Podkreślił natomiast, że od połowy bieżącego roku będzie dostępny system GOVSATCOM (The European Union Governmental Satellite Communications - red.), czyli system zintegrowanej łączności satelitarnej krajów członkowskich Unii oparty na konsolidacji aktywów krajowych.

- Zawsze powtarzam, że Biała Księga jest naprawdę ważnym dokumentem strategicznym, ale nie możemy się spodziewać, że Putin będzie czytać nasze Białe Księgi i dojdzie do wniosku, że już się wystraszył - zauważył. Jak ocenił Kubilius, dopiero wdrożenie ustaleń dokumentu "naprawdę powinno odstraszać agresora". Finalizację tych regulacji określił jako ważną rolę polskiej prezydencji w Radzie UE.

Sikorski o cłach Trumpa: ten film już widzieliśmy

Sikorski został dalej zapytany, czy Ministerstwo Spraw Zagranicznych prowadziło rozmowy ze stroną amerykańską w sprawie ceł, których wprowadzenie zapowiedział na środę prezydent USA Donald Trump. Przypomniał wtedy o apelu premiera Donalda Tuska do Trumpa o tym, "aby między przyjaciółmi nie stosować takich sankcji".

- Jestem zwolennikiem wolnego handlu. Cła już mieliśmy w latach trzydziestych, one pogłębiły wtedy kryzys gospodarczy. Cła spowalniają obrót handlowy, podrażają wsady do produkcji. Ten film już widzieliśmy i wiemy, jak się kończy - ocenił.

- Mam nadzieję, że polscy nacjonaliści zrozumieją, że dzięki Bogu jesteśmy częścią Unii Europejskiej, która jako ekwiwalentna ze Stanami Zjednoczonymi gospodarka może na coś takiego odpowiedzieć. Robimy to z najwyższą niechęcią, ale też nie możemy być bezwolną ofiarą protekcjonistycznych praktyk. W tej dziedzinie Unia Europejska jest federacją i to jest dziedzina, w której akurat jest najsilniejsza i w której państwa członkowskie korzystają - zauważył szef MSZ.

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: