- Kiedy ktoś daje Rosji więcej pieniędzy poprzez handel, daje tej wojnie więcej czasu. I właśnie dlatego nalegamy na ograniczenie handlu z agresorem i dlatego sami pozbawiamy Rosję dochodów - powiedział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podczas debaty generalnej na 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ.
Według niego, im większą swobodę działania ma przywódca Rosji Władimir Putin, tym bardziej niebezpieczny staje się świat dla wszystkich pozostałych. Prezydent wyjaśnił, że Ukraina przeprowadza ataki na rosyjski sektor naftowy, aby osłabić zdolność Rosji do finansowania wojny i powstrzymać Moskwę.
Łagodzenie sankcji wobec Rosji "daje wojnie więcej czasu"
- Sama ropa nie jest celem Ukrainy, nie jest naszym celem, podobnie jak benzyna czy olej napędowy, ani zakłady czy porty same w sobie. Naszym celem jest zdolność Rosji do finansowania tej wojny, przedłużania jej oraz czynienia jej jeszcze bardziej brutalną i niszczycielską. To finanse Rosji i jej produkcja muszą zostać powstrzymane, jeśli chcemy powstrzymać Putina - stwierdził.
Szef państwa ukraińskiego zwrócił uwagę, że zniesienie lub złagodzenie sankcji wobec Rosji "daje tej wojnie więcej czasu".
- A kiedy ktoś na świecie łagodzi sankcje wobec rosyjskich oligarchów, być może czyni życie zamożnych Rosjan bardziej komfortowym, ale jednocześnie daje więcej czasu Putinowi na wysyłanie biednych ludzi w strefę działań bojowych - dodał.
Prezydent powiedział, że w ciągu ośmiu miesięcy 2026 roku Rosja wystrzeliła w kierunku Ukrainy ponad 2100 pocisków różnych typów, z czego ponad 950 - to pociski balistyczne, a także 63 tysiące dronów bojowych, z czego ponad 7 tysięcy to drony odrzutowe.
Zełenski o olbrzymich rosyjskich stratach
- Tylko w tym roku, od stycznia do sierpnia, armia rosyjska straciła na polu bitwy w Ukrainie 248 964 żołnierzy, w ciągu ośmiu miesięcy. 248 tysięcy zabitych i ciężko rannych - powiedział.
Prezydent zaznaczył, że Putin już po raz 17. lub 18. w ciągu pięciu lat obiecuje zajęcie Donbasu, jednak - jak ocenił Zełenski - i tym razem poniesie porażkę.
- Ale potem po raz kolejny da do zrozumienia całemu światu, że nawet nasz obwód doniecki, to dla niego za mało. Chce jeszcze więcej naszych miast - Odessy i Charkowa, Dniepru i innych - podkreślił.
Zełenski oświadczył, że przywódca Rosji Władimir Putin "zawsze szuka kogoś, kto pomoże mu zabijać jeszcze więcej ludzi za każdy kilometr ziemi, zajmować jeszcze więcej terytoriów i podbijać inne kraje", zamiast się zatrzymać i rządzić własnym państwem.
Prezydent wyjaśnił, że Rosja wykorzystuje w swojej wojnie przeciwko Ukrainie obywateli z 47 krajów, w tym z Nepalu, Indii, Kuby, Sudanu i Republiki Południowej Afryki.
We wtorek prezydent USA Donald Trump wezwał Putina do zakończenia wojny przeciwko Ukrainie.