Początkowo szef władz obwodowych Ołeksandr Ganzha informował, że w wyniku nalotu na Dniepr rannych zostało siedem osób, w tym dwoje dzieci. Pięć osób trafiło do szpitala w tym dziewczynki w wieku dziewięciu i 14 lat.
Później Ganzha przekazał, że liczba rannych wzrosła do dziewięciu osób, a dwie zginęły.
Źródło: t.me/s/dnipropetrovskaODA
Szef władz obwodowych przekazał, że atak wywołał serię pożarów w bloku. Ogień pojawił się również w sklepie, zapaliło się też kilka samochodów.
Źródło: t.me/s/dnipropetrovskaODA
Ganzha opublikował zdjęcia po rosyjskim ataku. Widać na nich kilka płonących mieszkań, które z podnośnika gaszą ekipy ratownicze.
OGLĄDAJ: Pojechał w miejsce, do którego nie dotarł żaden dziennikarz. Reportaż "Kompania Kurta"
Źródło: Reuters
Źródło zdjęcia głównego: t.me/s/dnipropetrovskaODA