W rosyjskich atakach w prowincji Idlib na północnym zachodzie Syrii zginęło co najmniej 15 cywilów, w tym dziecko - poinformowało Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka. Turecka agencja Anadolu relacjonuje, że ofiarami są uchodźcy, którzy schronili się na fermie drobiu. O sytuacji w Idlibie w Moskwie będą rozmawiać w czwartek Władimir Putin i prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan.
W czwartkowym komunikacie Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka - organizacja z siedzibą w Londynie, która w Syrii dysponuje siatką własnych informatorów - sprecyzowało, że ataki zostały przeprowadzone z powietrza po północy ze środy na czwartek na strefę pod miastem Maaret Misrin, gdzie zgromadzili się syryjscy uchodźcy.
W wyniku nalotów zawaliły się dwa duże jednopiętrowe budynki. Według Syryjskiego Obserwatorium bilans ofiar śmiertelnych prawdopodobnie wzrośnie, ponieważ wielu rannych znajduje się w stanie krytycznym.
Turecka agencja Anadolu w czwartkowej depeszy podała, że rosyjskie lotnictwo uderzyło w uchodźców, którzy schronili się na fermie drobiu. Przekazała, że w wyniku nalotów przeprowadzonych w strefie deeskalacji zginęło 16 cywilów, a co najmniej 18 zostało rannych.
Bastion rebeliantów
Prowincja Idlib była do niedawna ostatnim bastionem rebeliantów, jednak wspierane przez rosyjskie lotnictwo siły syryjskie opanowują kolejne jej części, wypierając bojowników i zmuszając ludność cywilną do opuszczenia domów.
Ostatnie postępy wojsk prezydenta Syrii Baszara el-Asada spowodowały exodus ludności. Ocenia się, że liczba uchodźców z Idlibu przekroczyła już milion. Jak przypomniała agencja Anadolu, od 2018 roku, w uzgodnionej przez Turcję i Rosję strefie deeskalacji w prowincji Idlib, w atakach syryjskiego reżimu i sił rosyjskich zginęło prawdopodobnie około 1800 osób.
Rozmowy na Kremlu
"Zawieszenie broni w Idlibie będzie tematem rozmów prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana, który w czwartek przybywa do Rosji, z Władimirem Putinem" - podał rosyjski dziennik "Kommiersant".
Napisał, że spotkanie Putina i Erdogana będzie "testem wytrzymałości dla polityki Moskwy w Syrii, a także - w dużej mierze - określi najbliższą przyszłość syryjskiej republiki". Według "Kommiersanta", rozmowy na Kremlu będą dotyczyły także podziału stref wpływów w północnej części kraju ogarniętego wieloletnim konfliktem.
"Dla Moskwy jednym z ważnych zadań jest zapobieganie rosnącemu wpływowi Stanów Zjednoczonych i Europy na rozwój konfliktu syryjskiego" - podkreśla rosyjski dziennik.
Autorka/Autor: tas/adso
Źródło: PAP, Anadolu, Kommiersant