Ministerstwo obrony Turcji poinformowało w poniedziałek wieczorem, że turecka armia "zneutralizowała" ponad 100 żołnierzy syryjskich sił rządowych w odwecie za atak syryjskich wojsk na turecki posterunek w północno-zachodniej Syrii.
Odwet Turcji na syryjskich żołnierzach to kolejna odsłona napięcia w północno-zachodniej prowincji Syrii, Idlibie, będącej ostatnim bastionem rebeliantów.
Informacja o ponad 100 "zneutralizowanych" wojskowych może oznaczać, że syryjscy żołnierze zostali zabici lub ranni. Agencja AFP napisała, że na razie nie jest możliwe zweryfikowanie tej informacji.
Turcja uderzyła w 115 syryjskich celów
Wcześniej w poniedziałek władze Turcji poinformowały, że w ataku syryjskich sił rządowych na turecki posterunek w północno-zachodniej Syrii zginęło pięciu tureckich żołnierzy, a kolejnych pięciu zostało rannych.
"Nasze wozy wsparcia ogniowego od razu intensywnie ostrzelały cele i dały właściwą odpowiedź" - oświadczyło tureckie ministerstwo obrony, które przekazało informacje o liczbie zabitych i rannych. Resort w późniejszym komunikacie dodał, że siły tureckie uderzyły w "115 syryjskich rządowych celów", niszcząc 101 z nich. Potwierdziło, że atak był odpowiedzią na śmierć pięciu żołnierzy.
"Według naszych informacji trzy czołgi i dwa stanowiska moździerzowe zostały zniszczone, trafiony został też jeden helikopter" - oświadczył resort i zapowiedział, że siły tureckie będą nadal odpowiadać na wszelkie ataki na swoje wojska, stacjonujące w Idlibie.
W ubiegłym tygodniu podczas ostrzału artyleryjskiego syryjskich sił rządowych w prowincji Idlib na północnym zachodzie Syrii zginęło siedmiu tureckich żołnierzy i cywilny pracownik sił zbrojnych Turcji.
Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan oświadczył wówczas, że syryjskie siły rządowe w prowincji Idlib muszą wycofać się za linię tureckich posterunków obserwacyjnych do końca lutego. W przeciwnym razie do odwrotu zmusi ich Turcja.
Armia Asada kontroluje większość prowincji Idlib
W niedzielę armia syryjska poinformowała o zajęciu kolejnych 600 kilometrów kwadratowych prowincji Idlib, ostatniego bastionu syryjskich rebeliantów i dżihadystów, walczących z rządem w Damaszku i wspieranych przez Turcję.
Armia prezydenta Syrii Baszara el-Asada, wspierana przez siły rosyjskie, kontroluje obecnie ponad 70 proc. prowincji Idlib. Ofensywa w Idlibie prowadzona jest nieprzerwanie od grudnia 2019 roku mimo zawieszenia broni, uzgodnionego na początku stycznia między Turcją a Rosją.
Turcja w niedzielę podała, że wysłała kolejne oddziały w celu powstrzymania ofensywy syryjskich wojsk rządowych, które znajdują się zaledwie 16 km od miasta Idlib, zamieszkanego przez ponad milion osób. Informacje te potwierdziło Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka, według którego w ubiegłym tygodniu do Idlibu wjechało 1240 tureckich pojazdów wojskowych oraz 5 tys. żołnierzy.
Autorka/Autor: pp/adso
Źródło: PAP, Reuters