Własnymi ścieżkami. Wilki w Rosji kochane i znienawidzone

Świat

Fakty TVNWilki w Rosji mają się nieźle, ale ludzie ich nie rozumieją

Nie usiądzie, nie poda łapy, ale podejdzie i pozwoli poczuć coś niezwykłego. Wilczyca Szara po trzech latach od wypuszczenia na wolność wróciła do naukowców. W stacji "Czysty las" 500 km na wschód od Moskwy grupa ludzi bada zachowania tych dzikich zwierząt.

W Rosji co roku około pół tysiąca młodych wilcząt trafia w ręce ludzi. Te, które zostają przez nich wychowane, nigdy potem nie będą potrafiły przeżyć na wolności.

Część trafia jednak do miejsc takich jak "Czysty las", gdzie stara się je przygotować do życia w leśnej dziczy od pierwszego dnia. Tam naukowcy i leśnicy nawiązują z nimi kontakt, pokazując czasem i to, że człowiek nie jest straszny.

Te z wilków, które żyją żyją na wolności, boją się ludzi panicznie, bo prawie w ogóle ich nie znają. Ludzie też ich nie lubią, bo kojarzą się główie z zabijanymi krowami i szkodami w rolnictwie.

Życie w symbiozie nie wchodzi w ogóle "w grę", ale naukowcy starają się dowieść, że bez wilków przyroda byłaby zupełnie inna.

W całej Rosji żyje 40 tys. wilków. Nie są zagrożone wyginięciem, ale ich "zła sława" sprawia im wiele problemów.

Autor: adso/k / Źródło: Fakty TVN

Źródło zdjęcia głównego: Fakty TVN