W zeszłym tygodniu na obwodnicy Budapesztu węgierskie służby zatrzymały dwa samochody z siedmioma pracownikami ukraińskiego państwowego Oszczadbanku (banku oszczędnościowego). Węgrzy utrzymują, że powodem były podejrzenia o pranie brudnych pieniędzy. W opancerzonych pojazdach była gotówka - 40 milionów dolarów i 35 milionów euro, a także złoto - dziewięć kilogramów w sztabkach. Ukraińcy jechali do swojego kraju z Austrii. Oszczadbank poinformował, że wszystko odbywało się zgodnie z umową z Raiffeisen Bankiem.
Według MSZ w Kijowie, zatrzymani Ukraińcy mieli status świadków, ale byli przetrzymywani przez 28 godzin. Zostali zakuci w kajdanki, zabrano im rzeczy osobiste i telefony komórkowe. Nie mieli możliwości kontaktu z rodziną, prawnikami ani ambasadą. Podczas przesłuchania nie mieli tłumacza. Zmuszano ich, by odpowiadali na pytania po rosyjsku. Jeden z nich cierpiał na cukrzycę i źle się czuł. Podano mu niewłaściwy lek, po którym poczuł się jeszcze gorzej.
Zostali deportowani z Węgier w piątek. Pieniądze i złoto zostały w Budapeszcie.
- Co się wydarzyło w ostatnim czasie między Węgrami i Ukrainą?
- Dlaczego relacje między tymi państwami są napięte?
- Jaki może być rozwój wydarzeń?
"Kryzys między Kijowem a Budapesztem się zaostrza", "Co się za tym kryje?", "Czy to zemsta Orbana?" - stawiają pytania ukraińskie media. Piszą, że to, co się stało, jest wydarzeniem bezprecedensowym. Wiążą to z wyborami parlamentarnymi na Węgrzech, które odbędą się 12 kwietnia, a przede wszystkim próbą premiera Viktora Orbana, by za wszelką cenę utrzymać władzę.
Zełenski w kampanii Fideszu
- Myślę, że mamy do czynienia z największą eskalacją napięcia między Węgrami a Ukrainą. Głównym wątkiem jest kampania wyborcza. W kampanii Fideszu Ukraina i prezydent Wołodymyr Zełenski odgrywają kluczową rolę - mówi TVN24+ Andrzej Sadecki, kierownik Zespołu Środkowoeuropejskiego w Ośrodku Studiów Wschodnich. - Właśnie wróciłem z Budapesztu. Całe miasto jest wyklejone plakatami, billboardami z Zełenskim. Wygląda to dziwnie, jakby on sam startował w węgierskich wyborach. Zełenski, oczywiście, jest pokazywany w negatywnym świetle, jako przywódca państwa, które domaga się pieniędzy i wsparcia wojskowego - dodaje nasz rozmówca.
Sadecki podkreśla, że ostatnie incydenty w relacjach węgiersko-ukraińskich, dotyczące rurociągu Przyjaźń czy zatrzymania ukraińskiego konwoju bankowego, są bardzo mocno wykorzystywane przez Fidesz w kampanii wyborczej. Jego zdaniem, sprawa konwoju ma zabarwienie polityczne. - Węgierski urząd podatków i ceł początkowo uzasadniał, że są podejrzenia o pranie brudnych pieniędzy, ale nie zostały sformułowane zarzuty, a pracownicy banku zostali po prostu wypuszczeni - przypomina nasz rozmówca.