Za poprawką zagłosowało 139 posłów, przeciwko sześcioro. Fidesz zbojkotował posiedzenie. Przyjęte przepisy mają doprowadzić do usunięcia prezydenta Tamasa Sulyoka. Wejście w życie poprawki - tłumaczy Reuters - doprowadziłoby do natychmiastowego zakończenia jego kadencji w związku z "poważną utratą zaufania" społeczeństwa.
Rządząca partia Tisza twierdzi, że Sulyok - wybrany w 2024 roku przez większość parlamentarną pod kierownictwem ówczesnego premiera Viktora Orbana - jest jego "marionetką".
W sobotę Magyar zapowiedział, że daje Sulyokowi pięć dni na podpisanie nowelizacji. "Jeżeli tego nie zrobi, będzie można wszcząć przeciwko niemu procedurę pozbawienia urzędu" - napisał na Facebooku węgierski premier.
12-punktowa zmiana, którą przyjął parlament, zakłada też m.in. ograniczenie liczby kadencji posłów do trzech oraz utworzenie specjalnego urzędu ds. odzyskiwania i ochrony majątku w celu odzyskania środków sprzeniewierzonych w okresie rządów Orbana.
Otwierając w poniedziałek posiedzenie parlamentu, premier Peter Magyar ocenił, że to "ważny dzień w historii współczesnych Węgier i w procesie przejścia do demokracji".
Fidesz zbojkotował
Posłowie Fideszu zbojkotowali poniedziałkowe posiedzenie parlamentu. W czwartek kilka tysięcy zwolenników Orbana protestowało przed pałacem prezydenckim w obronie Sulyoka. Sam Orban nie brał udziału w wydarzeniu.
W związku z zapowiedzią wprowadzenia zmian w konstytucji, Gergely Gulyas złożył w poniedziałek rezygnację z funkcji szefa frakcji parlamentarnej Fideszu.
Magyar dał czas na dobrowolne odejście
Wcześniej premier Peter Magyar wyznaczył termin do 31 maja na dobrowolne zrzeczenie się funkcji przez prezydenta i czołowych przedstawicieli węgierskiego sądownictwa.
Kadencja Sulyoka - wybranego głosami deputowanych Fideszu i Chrześcijańsko-Demokratycznej Partii Ludowej - trwa do marca 2029 roku. Prezydent na Węgrzech pełni głównie funkcję reprezentacyjną, może jednak m.in. kierować przyjęte przez parlament ustawy do Trybunału Konstytucyjnego.