Według informacji Wirtualnej Polski, w Miejskim Centrum Medycznym w Piasecznie obok oficjalnego systemu zapisów w latach 2024-2025 funkcjonować miał również nieformalny kanał dostępu do lekarzy. Korzystać z niego miała grupa lokalnych polityków Koalicji Obywatelskiej, która sprawuje władzę w Piasecznie.
Radni mieli obchodzić kolejkę, dzwoniąc w niektórych przypadkach bezpośrednio do kierownictwa, aby załatwiono im rejestrację na szybsze terminy. W ten sposób uzyskiwali dostęp do świadczeń - wizyt u lekarzy, skierowań na badania, konsultacji specjalistycznych czy recept.
Dostępność świadczeń pod lupą kontrolerów
Dyrektor Biura Komunikacji Społecznej i Promocji NFZ Paweł Florek poinformował, że Narodowy Fundusz Zdrowia rozpoczął we wtorek kontrolę doraźną w MCM w Piasecznie.
"Kontrolerzy sprawdzają dostępność świadczeń w zakresie lekarza POZ za lata 2024-2025" - poinformował.
Według wp.pl, recepcjonistka, która pracowała w placówce w Piasecznie od października do grudnia 2024 r., potwierdziła, że "kazano jej zapisywać radnych bez kolejki".
O działaniach NFZ poinformowało we wtorek Polskie Radio.
Premier odczuwa "coś na kształt mdłości"
Do publikacji odniósł się wcześniej premier Donald Tusk.
- Mamy do czynienia z nieprawidłowościami typu omijanie kolejek, znajomości. Nie ma tygodnia, żeby nie było informacji, że gdzieś w Polsce takie rzeczy się dzieją. I wtedy, kiedy jest to z udziałem radnych czy polityków z mojej partii, to - powiem szczerze - odczuwam coś na kształt mdłości - zapewnił premier. - Będę starał się wytrzebić tego typu zwyczaje z całą mocą - zapewnił Tusk.
Zapowiedział też, że w przyszłym tygodniu rząd będzie rozpatrywał na posiedzeniu pierwsze regulacje przygotowane przez Ministerstwo Zdrowia.