84-letnia Nancy Guthrie, matka Savannah Guthrie - amerykańskiej prezenterki i współprowadzącej program "Today" w NBC, zaginęła w nocy z 31 stycznia na 1 lutego. Jej tajemnicze zniknięcie z własnego domu szybko stało się tematem krajowych mediów. Według lokalnych służb kobieta jest słaba, ma bardzo ograniczone możliwości poruszania się i nie mogła opuścić miejsca zamieszkania bez pomocy, co skłoniło śledczych do szybkiego wniosku, że została porwana.
Zniknięcie Guthrie. Listy z żądaniem okupu
W sobotę Savannah Guthrie opublikowała w mediach społecznościowych film z przekazem skierowanym do potencjalnego porywacza bądź porywaczy. - Otrzymaliśmy twoją wiadomość i rozumiemy ją - mówiła wyraźnie poruszona, a obok niej znajdowała się dwójka jej rodzeństwa. - Błagamy cię teraz, abyś oddał nam naszą matkę. Prezenterka przyznała, że to "jedyny sposób na osiągnięcie spokoju". - I zapłacimy - dodała. Film nie zawiera żadnych szczegółów dotyczących wiadomości, do której się odwoływała.
Jak podaje stacja CNN, domniemany porywacz lub porywacze żądają 6 milionów dolarów (ponad 21 milionów złotych - red.) do godziny 17 czasu lokalnego w poniedziałek (godz. 1 w nocy w Polsce we wtorek - red.) - wynikało z listu otrzymanego przez CNN KGUN. Zawierał on groźbę pozbawienia życia, jeśli termin nie zostanie dotrzymany. Według mediów, do trzech redakcji wysłano "listy z żądaniem okupu", które były analizowane przez FBI.
Choć w poszukiwania Nancy Guthrie zaangażowały się nie tylko lokalne służby, ale też FBI, wciąż nie udało się zidentyfikować podejrzanych. Detektywi nadal pracują nad sprawą, a w weekend znów przeszukano miejsce zamieszkania kobiety. Policja uznała jej dom za miejsce zbrodni, bo znaleziono tam ślady krwi 84-latki i włamania. Ustalono również, że kamera znajdująca się przy drzwiach została odłączona.
W sprawę zaangażował się prezydent USA Donald Trump. W ostatni piątek stwierdził, że odpowiedzi dotyczące zaginięcia kobiety mogą pojawić się "wkrótce". - Mamy pewne informacje, które, jak sądzę, mogą wkrótce zostać ujawnione przez Departament Sprawiedliwości, FBI lub kogokolwiek innego - mówił podczas rozmowy z reporterami na pokładzie Air Force One.
Opracowała Ewa Żebrowska/AM
Źródło: NBC News, CNN, ABC News, BBC