Jak podało Centralne Dowództwo USA, piątkowe uderzenie jest odpowiedzią na czwartkowy atak Teheranu na statek handlowy stacjonujący w pobliżu kluczowego szlaku wodnego.
"Amerykańskie samoloty zaatakowały irańskie składy rakiet i dronów oraz stacje radarów przybrzeżnych" - poinformował CENTCOM. "Nieuzasadniona agresja sił irańskich na żeglugę handlową stanowiła wyraźne naruszenie zawieszenia broni" - dodano.
CENTCOM przekazał, że amerykańskie siły "nadal koordynują bezpieczeństwo statków handlowych przepływających przez cieśninę oraz wspierają je". Zapewniono, że Amerykanie pozostają w stanie gotowości, aby zapewnić, że "wszystkie elementy porozumienia z Iranem są przestrzegane, wykonywane i pozostają w pełni obowiązujące".
Vance: na przemoc odpowiemy przemocą
Wiceprezydent USA J.D. Vance odniósł się do ataku we wpisie w mediach społecznościowych. "Iran podpisał porozumienie o zawieszeniu broni. My go przestrzegamy. Jeśli mają zastrzeżenia co do sposobu stosowania ustaleń, mogą po prostu zadzwonić. Jednak na przemoc odpowiemy przemocą" - napisał na X.
Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) oświadczył, że reakcja na atak USA będzie "szybka i zdecydowana" - przekazała agencja Reuters, powołując się na irańską telewizję państwową.
Irański atak na statek handlowy i zapowiedź Trumpa
IRGC oświadczył w czwartek, że statki mają przepływać przez cieśninę wyłącznie szlakami wyznaczonymi przez Iran i przestrzegł przed korzystaniem z alternatywnych tras "ogłoszonych przez inne władze". IRGC uprzedził, że podejmie działania wobec jednostek, które nie podporządkują się tym instrukcjom.
Kontenerowiec, pływający pod banderą Singapuru, został trafiony dronem podczas tranzytu przez Ormuz przy wybrzeżu Omanu. Był to pierwszy atak na statek od zawarcia przez USA i Iran 60-dniowego porozumienia o zawieszeniu broni. Zakłada ono, że Iran podejmie wszelkie możliwe działania, aby zapewnić bezpieczną żeglugę statkom handlowym w zamian za zniesienie amerykańskiej blokady jego portów.
Wcześniej w piątek Trump był pytany, czy Iran poniesie konsekwencje. - Przekonacie się - odpowiedział dziennikarzom w Gabinecie Owalnym. - Nie podoba mi się to, że wczoraj oddali strzał. Właściwie cztery, zestrzeliliśmy trzy (drony) nad statkiem. To nie statek sojuszniczy, ale to bardzo drogi statek, nic się nie stało, ale trochę oberwał. Nie powinni tego robić, więc się przekonacie - oświadczył prezydent USA.
Pytany, dlaczego według niego Irańczycy zaatakowali statek, odpowiedział: - Są trochę inni.
- Dobra, myślę, że już wystarczy - dodał prezydent i nie odpowiedział na więcej pytań na ten temat.
Trump oświadczył, że czwartkowy atak Iranu w Ormuzie był "głupim" naruszeniem porozumienia o zawieszeniu broni.